“Zawieszenie broni” w Radzie? Tego chce jeden z ostrowskich klubów

19
Radni Klubu Przyjazne Miasto i Powiat współpracujący z prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beatą Klimek apelują do swoich kolegów i koleżanek radnych miejskich i powiatowych o solidarność w czasie epidemii koronawirusa. Rajcy chcą przede wszystkim konstruktywnego dialogu i współpracy z włodarzami miasta. - Apelujemy do wszystkich
o ostrowskie polityczne zawieszenie broni na czas epidemii i po epidemii – czytamy w liście otwartym.

Nie jest tajemnicą, że atmosfera podczas sesji rady miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego od wielu miesięcy przypomina tę, która panuje przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. Bieżąca kadencja samorządu obfituje w wiele sporów i waśni między radnymi. Choćby w tym roku, w styczniu, na sesji miała miejsce słowna przepychanka między radnymi Mateuszem Nyckiem (Klub Przyjazne Miasto) i Dawidem Korzewniewskim (Prawo i Sprawiedliwość).

Teraz radni klubu Przyjazne Miasto i Powiat chcą położyć kres przepychankom słownym. W liście otwartym, który skierowany zostanie do wszystkich radnych czytamy: „W tej nowej rzeczywistości pojęcia lokalnej „koalicji” czy „opozycji” przestają mieć znaczenie. Wszyscy znaleźliśmy się w sytuacji, gdy samorządowcy i osoby pełniące funkcje publiczne powinni działać ponad bieżącymi podziałami politycznymi, w myśl zasady „wszystkie ręce na pokład”. Przykład Portugalii, gdzie na czas epidemii politycy zawiesili broń, pokazuje, że taka odpowiedzialna postawa polityków przynosi realne sukcesy w walce z koronawirusem.(…)”. Przewodniczący klubu radnych Przyjazne Miasto Marek Śliwiński zwraca uwagę, że w dobie epidemii takie pojęcia jak “lokalna koalicja” czy “lokalna opozycja” przestają mieć znaczenie, a pora skupić się na współpracy ponad podziałami. – Często bywa, że na poszczególnych komisjach nie ma dyskusji, pytań, a przychodzi sesji i wypływają tematy, które powinny zostać rozstrzygnięte na komisjach, gdy mamy okazję na bieżąco otrzymywać odpowiedzi od prezydentów czy urzędników – mówi. Jeden z radnych wskazuje, że “pokój” wśród rajców powinien panować nie tylko ze względu na epidemię koronawirusa.  – W dzisiejszej nadzwyczajnej sytuacji będzie to również najbardziej właściwy sposób uczczenia Roku Samorządu Terytorialnego i 30. rocznicy odrodzenia polskiego samorządu. To czas, by ostrowskie samorządy Miasta i Powiatu stały się pozytywnym wzorem publicznej lokalnej zgody i twórczego współdziałania – mówi radny Mateusz Nycek, rzecznik Klubu Przyjazne Miasto i Powiat i członek ogólnopolskiej Komisji ds. Administracji Publicznej i Bezpieczeństwa Obywateli.

Pod apelem nie przez przypadek podpisali się też radni powiatowi z klubu radnych Przyjazny Powiat. Według nich, ich praca w samorządzie powiatowym jest przykładem na to, że można na bok odłożyć polityczne flagi i bez zbędnych sporów wypracowywać kompromisy. – W ostatnich miesiącach doszło do pozytywnych przykładów lokalnej samorządowej konsolidacji władz Miasta i Powiatu, w takich sprawach jak przebieg Kolei Dużych Prędkości czy ochrona zdrowia mieszkańców. Potrafimy dyskutować, potrafimy rozwiązywać problemy, mimo że jesteśmy [Klub Przyjazny Powiat – przyp.red.] jedyną “opozycją” w powiecie – mówi Bartosz Ziółkowski, przewodniczący klubu.

Z punktu widzenia radnych atmosfera w miejskim samorządzie nie jest konfliktowa. Przewodniczący Klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że apel jest bezzasadny, bo wola współpracy wśród radnych – jest. – Nasz klub cieszy się, że klub Przyjazne Miasto nie chce podejmować dyskusji o polityce centralnej na sesjach, ale przypomnę, że to radni PIS apelowali o to, by tego nie robić, gdy radni pozostałych klubów rozpoczynali te tematy. (…) My na współpracę zawsze byliśmy otwarci, chcieliśmy współpracować i chcemy nadal dla dobra mieszkańców – mówi Dawid Korzeniewski.  Z kolei radna miejska Milena Kowalska (Koalicja Obywatelska) przyznaje, że dla niej apele nieco straciły na wartości, od kiedy co rusz na sesjach są one wystosowywane. Przyznaje, że są radni, którzy z różnych względów – często charakterologicznych – podburzają dyskusje i konflikty. – Jednak mówiąc nieco z przymrużeniem oka, ja nie wygrałam przetargu na bycie “maszynką do głosowania” tylko do reprezentowania mieszkańców i ich interesów. Nie chodzi oczywiście o bicie politycznej piany, ale o kwestie, które są dla ostrowian ważne. Wszyscy radni muszą oczywiście zrozumieć, że nasze interpelacje muszą przysporzyć korzyści mieszkańcom, a nie dokładać dodatkowej pracy urzędnikom. Rozsądni radni będą to rozumieli i w ten sposób procedowali, a inni być może będą zajmować się tylko polityką – mówi Kowalska.

Czy apel przyniesie skutek i wpłynie na postawy radnych? Przekonamy się dość szybko, bo najbliższa Sesja Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego już jutro o godzinie 10:00 w trybie zdalnym.

Całość apelu Klubu Radnych Przyjazne Miasto i Powiat przeczytacie TUTAJ. 

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

19 KOMENTARZE

  1. 18
    10

    Kolejna akcja PRowska w wydaniu tej władzy i jej radnych. Miasto mają gdzieś, ale pokazówkę dla naiwnych warto zrobić. Niech się wezmą do roboty i zajmą kryzysem jaki nastąpi w samorządzie przez epidemię. Choć watpię żeby chociaż z tym sobie poradzili.

    • 15
      5

      Nawet nie próbowali rozmawiać z pozostałymi klubami, tylko wywalili ten apel publicznie. Co to jak nie czysty PR?

    • 16
      3

      Kiedy chcesz z kimś zgody i współpracy, to czy rozmawiasz z nim, czy apelujesz do niego przez media? Pomuśl.

  2. 3
    10

    Tylko zgoda ponad podziałami może dać pozytywny efekt w walce z i ze skutkami pandemii. Brawo za inicjatywę. Zobaczy czy przyniesie skutek…

  3. 2
    8

    I niech Ci z lawiną pytań, zamiast pytać – zaczną dawać konstruktywne i merytoryczne rozwiązania. Na większość tych pytań znaleźć można odpowiedzi w internecie. Urzędnik który ma dosyć odpowiedzi na pytania oczywiste…

  4. 5
    10

    Rzeczywiście niektórzy radni są stworzeni do wymyślania bzdurnych interpelacji z których mało wynika dla mieszkańców! Niech się zajmą wspólnie dobrem mieszkańców a nie biciem politycznej piany jak radny Paduch. Maseczki u Urbaniaka to tez świetny pomysł radnego od bicia interpelacyjnej piany?

    • Radni zakupili maseczki, poseł udostępnił biuro do odbioru. Maseczki coś tam pewnie kosztowały, rozdają za darmo. To też kłuje w oczy przeciwników politycznych? Że sami na to nie wpadli? Czy dlatego, że sami skąpią własnej kasy i wścieka ich u drugich to, że chcą pomagać?

  5. Postawili platformiarze Klimkowa pod sciane zeby sie wreszcie okreslila czy jest z pisem czy przeciwko i sie jej radni oburzyli ze maja przestac stac w rozkroku to sie nie spodobalo i glupio apeluja zeby nie zadawac pytan. Mam nadzieje ze opozycja nie poslucha i nie bedzie jak jej radni niemowy z nieprzyjaznego Ostrowa bezmyslnie podnosic lap za czymkolwiek co chce

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick