
To był scenariusz jak z filmu. Niemal niezwyciężeni przez całą rundę jesienną przegrali po raz pierwszy dopiero w ostatniej kolejce. Z pięciopunktową przewagą nad najbliższymi rywalami (Polonią 1908 Marcinki Kępno i Jarotą Jarocin) rozpoczęli rundę rewanżową. Ale rozpoczęli ją fatalnie, bo od porażki 1:2 z Orłem Kawęczyn. Przewaga zaczęła szybko topnieć, a Jarota Jarocin rósł w siłę z każdą kolejką.
Tuż przed końcem sezonu niespodziewanie Astra zgubiła jeszcze punkty z Pogonią II Nowe Skalmierzyce remisując 1:1. Miało to miejsce w przedostatniej kolejce. To oznaczało niezwykłe emocje w ostatnim meczu sezonu.
Smaczku rywalizacji dodawał fakt, że w spotkaniu zamykającym sezon 2-25/26 i decydującym o tym, kto awansuje do IV ligi, Astra Meble Stolrus Krotoszyn, prowadzona przez trenera Leszka Krutina, podejmowała Polonię 1908 Marcinki Kępno – zespół, który jako jedyny w pierwszej części sezonu pokonał krotoszyńskiego lidera.
Tym razem nie było powtórki. Tym razem to Astra wygrała i to 3:0 dopisując do swojego konta komplet punktów i zapewniając sobie tym samym awans do IV ligi.
O bezpośredni awans razem z Astrą rywalizował do końca Jarota Jarocin, który dzięki potknięciu zespołu z Krotoszyna w przedostatniej kolejce, zrównał się punktami z liderem.
Bezpośredni awans JKS-u byłby możliwy, gdyby zespół z Jarocina wygrał, a Astra zremisowała lub przegrała. Tak się jednak nie stało. Obie drużyny wygrały w ostatniej kolejce. Jarota pokonał Piasta Czekanów 4:1. To oznacza, że sezon dla jarocińskiego klubu jeszcze się nie skończył. Za tydzień półfinałowy mecz barażowy z Wiarą Lecha Poznań (walczy o utrzymanie w IV lidze).
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz