Stworzył gitarę z części motocyklowych. Zostanie wystawiona na WOŚP!

1
Fot. archiwum prywatne Krzysztofa Kalety
Krzysztof Kaleta to pasjonat motoryzacji, który stworzył gitarę z elementów pochodzących z motocykli. To autorski projekt – prawdziwy unikat, który będzie można wylicytować w Raszkowie podczas 30. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Nie jest tajemnicą, że Polacy wpadają na różne kreatywne pomysły, aby tylko zachęcić innych do pomagania w ramach finałów WOŚP. Jeden z nich przyszedł do głowy Krzysztofowi Kalecie ze Szczur, który postanowił stworzyć gitarę z części motocyklowych. – Pomysł narodził się dwa lata temu. Wówczas ktoś wystawił na licytację podobną gitarę i wtedy postanowiłem, że też stworzę coś takiego. Z Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w Raszkowie jest związana grupa Moto-Turysta i właśnie jeden z jej członków wystawił na licytację podobną gitarę – mówi Krzysztof Kaleta z grupy Moto Ranczo, która zawsze aktywnie włącza się w licytacje.

Gitara autorstwa pana Krzysztofa nie jest pierwszym projektem tego typu. Wcześniej zbudował wyjątkowy motocykl stworzony m.in. z łożysk, który także oddał na licytację. – Pomocy potrzebował syn mojego kolegi, więc postanowiłem w ten sposób wesprzeć zbiórkę na jego leczenie. Pamiętam, że został sprzedany za fajną cenę. Motocykl powstał wcześniej, ale zdecydowałem się go wystawić właśnie na licytację w związku ze zbiórką funduszy na leczenie chłopca – dodaje.

Fot. archiwum prywatne Krzysztofa Kalety

Jak mówi, budowa takiej gitary nie zajęła mu dużo czasu. Części pozyskał głównie charytatywnie, a praca nad skonstruowaniem niecodziennego instrumentu zajęła mu około dwóch tygodni. – Trzeba było te wszystkie części wyszlifować, pospawać. Mowa o łańcuchach, tarczach hamulcowych, zębatkach, elementach ze stali kwasoodpornej, kratek, które posłużyły do upiększenia projektu. No i nie można zapomnieć o czerwonym sercu z tarczy hamulcowej. Od razu wiedziałem, że przeznaczę tę gitarę na Orkiestrę – podkreśla w rozmowie z portalem wlkp24.info.

Na instrumencie raczej nie da się zagrać, choć został wyposażony w struny. Rzecz jasna, stalowe. Wszystkie są jednakowej grubości, żeby całość odpowiednio się prezentowała. To odróżnia jego gitarę od tych tradycyjnych. W przeciwieństwie do walorów muzycznych, gitara pana Krzysztofa ma pewną cechę wspólną z klasycznymi instrumentami tego rodzaju. To wymiary. – Pod względem długości przypomina standardową gitarę, choć one pewnie też różnią się od siebie wielkością. Chociażby akustyczne od basowych i tak dalej. Kiedy skończyłem ją budować, pomyślałem, że jest zbyt długa i stopniowo zacząłem ją skracać, profilować, aż uzyskała obecny kształt – opisuje twórca, którego dzieło waży ok. 15 kg.

Gitara w najbliższych dniach trafi do Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Raszkowie, gdzie będzie można ją obejrzeć i być może narobić sobie apetytu, by później włączyć się w licytację na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 30. finał odbędzie się 30 stycznia.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick