Indie, czyli świat…

2
Marek Pindral, podróżnik, pisarz, a z wykształcenia filolog angielski był wczoraj gościem Gminnego Ośrodka Kultury w Wysocku Wielkim. „Indie czyli świat” - taki tytuł nosiło spotkanie, bo tak zatytułowana jest książka, która powstała w efekcie kilku podróży w różne strony Indii. Pindral opowiadał o bogactwie kulturowym, tradycjach, kolorach, smakach i zapachach tego wielkiego kraju, w którym zakochał się od pierwszego wejrzenia.

Marek Pindral niezbyt licznych niestety słuchaczy zabrał w wędrówkę po Indiach nieoczywistych. Opowiadał nie tylko o pałacach Rajasthanu, Taj Mahal czy gwarnych bazarach, ale też o miejscach rzadko odwiedzanych przez turystów: Bibliotece Liści Palmowych, gdzie spisane są losy ludzkości, o świątyni, w której mieszka 20 tysięcy szczurów i o prywatnej audiencji u wcielonego boga.

Tą fascynacją Marek Pindral starał się zarazić słuchaczy i.. chyba mu się udało. Spotkania z tak ciekawymi ludźmi to nowa tradycja w Gminnym Ośrodku Kultury w Wysocku Wielkim. Pierwszym gościem był Robert Czerniak, który opowiadał o Australii.

redaktor wlkp24.info
agnieszka.kurzawa@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. Dzisiaj żeby zwiedzić Indie wystarczy wysłać swoją córkę do Anglii. Tam wystarczy, że ta zakocha się w Hindusie i go poślubi, żeby mu dać obywatelstwo angielskie. Potem polscy rodzice mogą skorzystać z zaproszenia rodziny Hindusa i odwiedzić rodzinę oblubieńca córki. Oczywiście wszystko do czasu kiedy Anglia nie wyjdzie z UE. Dlatego wysyłajcie swoje córki do tego państwa póki czas, bo potem możecie nie mieć takiej szansy na zwiedzanie świata.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick