Dlaczego radni podnieśli podatek od nieruchomości i kogo obejmą ulgi?

22
W przyszłym roku ostrowscy przedsiębiorcy zapłacą wyższy podatek od nieruchomości. Wzrost opłat jest spowodowany decyzją Ministerstwa Finansów i wieloma czynnikami. Radni przegłosowali też ulgę. Przedstawiamy na wlkp24.info argumentację wszystkich stron i szczegóły burzliwej debaty na ten temat.

Punkt dotyczący podwyższenia podatku od nieruchomości budził najwięcej kontrowersji spośród wszystkich zawartych w porządku obrad listopadowej sesji. Kiedy ten ujrzał światło dzienne, od razu w mieście rozgorzała dyskusja nad zasadnością takiego posunięcia ze strony władz szczególnie w okresie pandemii, kiedy ludzie borykają się często z problemami, których wcześniej nie mieli, albo nie odczuwali ich w tak dużym stopniu.

Kto da mniej?

Choć opozycja zachęcała, aby nie podnosić opłat, radni Przyjaznego Miasta pozostali nieugięci i podjęli decyzję o podwyższeniu stawek. Propozycje (nie licząc tej ostatecznie przegłosowanej) były jeszcze dwie.

Klub Prawa i Sprawiedliwości zaproponował, aby utrzymać dotychczasowe stawki obowiązujące w 2020 roku i nie wprowadzać korekty na przyszły rok, a Koalicja Obywatelska poszła jeszcze o krok dalej i przywołała kwoty z 2019 roku. Tę licytację wygrali radni KO, a ci z PiS-u – ustami Dawida Korzeniewskiego – poinformowali o poparciu tej propozycji z racji tego, że kwoty przedstawione przez Koalicję Obywatelską były niższe od tych zawartych w ich propozycji. – Pomimo różnic politycznych jest to dobre rozwiązanie i chcemy przychylić się do propozycji KO. Mam nadzieję, że większość, czyli klub Przyjazne Miasto poprze ją, gdyż, jak wcześniej słyszeliśmy, mają na uwadze dobro mieszkańców – powiedział radny PiS-u na początku dyskusji.

CZYTAJ: Radni pytają o miejsca parkingowe w centrum Ostrowa. Co na to władze?

Jakub Paduch zasugerował, że polityka władz Ostrowa nie jest „zbyt odpowiedzialna”. – Można ją określić jako: „zadłużymy miasto, a później sięgniemy do kieszeni mieszkańców, bo tak jest najprościej”. Najprościej jest, szanowni państwo, podwyższyć opłaty, podatki. Natomiast zabranie spółkom miejskim w formie dywidendy, ograniczenie zatrudnienia w urzędzie miejskim – tego typu rzeczy nie są dzisiaj robione w Ostrowie Wielkopolskim wyliczał. Jego zdaniem w obecnych czasach nawet drobna podwyżka podatku jest „brakiem wyczucia i empatii w stosunku do mieszkańców i przedsiębiorców” – zauważył.

Skarbnik wytłumaczył, dlaczego

W formie slajdów sytuację podatkową przedstawił skarbnik miejski Michał Żabiński, który starał się wytłumaczyć, dlaczego stawki podatku od nieruchomości muszą zostać podniesione oraz jakie realne korzyści przyniesie ta podwyżka. – Pierwszą przyczyną planowanej podwyżki jest informacja o inflacji, która ma wynieść 3,90%, drugą – wzrost minimalnego wynagrodzenia do 2 800 zł oraz 6% podwyżki, co daje wzrost wydatków o 3 613 533, 48 zł tylko w sferze edukacji. Trzecią przyczyną jest luka finansowa w oświacie. W ciągu ostatnich 10 lat luka wzrosła nam o ponad 100% – tłumaczył skarbnik.

Kolejną, czwartą przyczyną, są zadania zlecone, które rząd powierza samorządom. Ostrów otrzyma na ten cel nieco ponad 869 tys. zł. Cały czas miasto dodaje do tej puli pieniądze z własnego budżetu. Piątą przyczyną jest VAT i ograniczone możliwości odliczania go od inwestycji miejskich. – Podam konkretny przykład. W przyszłym roku na zadania inwestycyjne w zakresie dróg, planuje się wydatkować kwotę nieco ponad 10,5 mln zł. Gdyby odliczyć VAT, czego nie możemy zrobić, te zadania wyniosłyby nas 8,6 mln zł. Z racji realizacji tych zadań odprowadzimy do budżetu państwa VAT w wysokości 1,9 mln zł. Co ważne, jako samorząd z tytułu tego VAT-u nie otrzymujemy żadnego udziału. Jeśli chodzi o odliczenie VAT-u, mogliśmy to zrobić tylko w przypadku stadionu i hali – wyjaśnił Michał Żabiński.

CZYTAJ: Zapomniana hala przy Salezjankach zostanie wybudowana? Na dachu ma powstać boisko

Jako szóstą przyczynę wskazał odpowiedzialność za trwałość i funkcjonowanie nowopowstałych obiektów miejskich. Kolejną rzeczą wskazaną przez skarbnika były wpływy z PIT-u. – W ostatnich 10 latach wzrost wpływów z tego podatku miał stały charakter wzrostowy, ale w 2020 roku ta tendencja się załamała. Zatem dochody z tytułu PIT-u już nam nie wzrastają, a wydatki bieżące w związku z inflacją jak najbardziej tak – podkreślił.

Ósmą przyczyną wskazaną przez szefa ostrowskich finansów są dotacje na inwestycje w nowej perspektywie finansowej, choć – jak zaznaczył – w związku z nowym unijnym budżetem nieznane są jeszcze wszystkie szczegóły. – Przyczyna dziewiąta to wymogi ustawowe, które mówią, że dochody bieżące powinny być wyższe od wydatków bieżących. Dziesiątą przyczyną jest kontynuacja preferencyjnych zwolnień w podatku od nieruchomości – wyliczał.

Dla lepszego zobrazowania zmian, które mają nadejść, skarbnik przedstawił porównanie stawek obowiązujących w 2020 roku z propozycją na 2021 i stawkami maksymalnymi zapisanymi w obwieszczeniu Ministerstwa Finansów.

Zmiany w stawkach podatku od nieruchomości w Ostrowie Wielkopolskim na 2021 rok

Z wyliczeń Michała Żabińskiego wynikało również, że w związku z niezastosowaniem najwyższych stawek wskazanych przez Ministerstwo Finansów, różnica wyniesie 2 649 199,04 zł, a więc tyle pieniędzy pozostanie w kieszeniach podatników przy uwzględnieniu podwyżki zawartej w uchwale miasta.

Między młotem a kowadłem

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Marek Śliwiński zaznaczył, że z jednej strony rajcy mają na uwadze dobro mieszkańców, ale z drugiej są „w pełni świadomi odpowiedzialności za prawidłowe funkcjonowanie miasta w różnych działach”. – Dochody maleją, niestety, a koszty rosną i to w znaczący sposób. Jeżeli panowie radni mówią o utrzymaniu stawek z poprzedniego roku, a nawet niektórzy proponują jeszcze obniżenie poniżej tych stawek, to pytam się, dlaczego Ministerstwo Finansów nie utrzymało starych progów tylko w tym roku je zwiększyło – pytał retorycznie.

Odniósł się także do zarzutów, że przedsiębiorcy nie będą zadowoleni z podwyżki podatku. Przyznał częściowo rację stawiającym tego typu argumenty, jednocześnie podkreślając, że nie jest to najważniejszy aspekt wpływający na działalność gospodarczą. – Często wymienia się przede wszystkim: zwiększenie płacy minimalnej i pochodnymi od tej płacy czy ograniczenie prowadzenia działalności w związku z restrykcjami w walce z koronawirusem – wymieniał.

CZYTAJ: Mija rok urzędowania wojewody wielkopolskiego. Jak oceniacie jego pracę?

Jakub Paduch z Koalicji Obywatelskiej pokusił się o wyjaśnienie, dlaczego Ministerstwo Finansów zdecydowało się na podwyżkę stawek. – Ono, podobnie jak większość urzędów centralnych, chce przerzucić na samorządy odpowiedzialność. A w dużej mierze te samorządy są zarządzane nie przez ludzi ze PiS-u – wyjaśnił radny, pytając przy okazji m.in. o zatrudnienie w urzędzie miejskim. – Czy konieczne było, żeby w czasie pandemii poszukiwać w drodze konkursu grafika? Czy to jest stanowisko w czasie pandemii najważniejsze dla mieszkańców? Naszym zdaniem  – nie. Czy konieczne jest, żeby osoby w CRK bardzo szybko awansowały na stanowiska dyrektorskie, za czym pewnie też idzie jakaś podwyżka zamiast przekazać te pieniądze do samorządu miejskiego w formie dywidendy tak, żeby nie dopuścić do tej podwyżki podatku? Dla nas ta odpowiedź jest oczywista – dodał.

O oszczędnościach w samorządowej administracji mówiła też Milena Kowalska. Przywołała również dane dotyczące bezrobocia w skali kraju wśród młodych ludzi (ok. 30 proc.). – O naszym pokoleniu, które zostało ujęte w raporcie opublikowanym przez Międzynarodową Organizację Pracy, mówi się „lockdown generation”, czyli „pokolenie kwarantanny”. Może się ono mierzyć ze skutkami recesji gospodarczej nawet przez dekadę – powiedziała.

Jej zdaniem aktualna sytuacja społeczno-gospodarcza wymaga redefinicji obecnej polityki samorządu na taką, która pozwala na intensywną ekspansję inwestycyjną przy jednoczesnych oszczędnościach w systemie administracyjnym. – Szczególnie w kontekście wydatków bieżących, o których pan skarbnik wspomniał, że podatek od nieruchomości będzie źródłem pokrycia tych wydatków, które są wydatkami bieżącymi, a więc opłaty śmieciowej, podatku od nieruchomości, a podobno – słyszymy – na horyzoncie jawi się wprowadzenie opłat za pobyt dziecka w przedszkolu – dodała.

Podkreśliła, że nie wolno dzisiaj radnym, w dobie obywatelskiej solidarności, rozmawiać o „drenowaniu kieszeni obywateli i przedsiębiorców”. – Ostrów miał być miastem przyjaznym dla mieszkańców, a to miasto w najgorszym momencie przygotowuje kolejne podwyżki wyjaśniła przewodnicząca Młodych Demokratów.

Riposta wiceprezydenta

Wiceprezydent Mikołaj Kostka już na początku wystąpienia wskazał, że kilka argumentów przedstawionych przez radnych „nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości”. Najpierw odniósł się do wypowiedzi Jakuba Paducha, który wskazywał na zasadność szukania oszczędności w wydatkach bieżących i pozyskiwania wyższych dywidend. Porównał ich obecne wysokości do tych z czasów pełnienia funkcji prezydenta miasta przez Jarosława Urbaniaka. Argumentacja ta, ze względu na rozbieżność w detalach, które mogły rzutować na odbiór tych informacji, nie spodobała się Jakubowi Paduchowi.

– Jeśli chodzi o wydatki bieżące, odsyłam zarówno pana, jak i pana radnego Korzeniewskiego, aby sprawdzić, jak w projekcie przyszłorocznego budżetu kształtują się wydatki chociażby w zakresie administracji publicznej, promocji czy Straży Miejskiej. Myślę, że dopiero po porównaniu tych kwot, możemy wrócić do dyskusji – wyjaśnił.

Odniósł się także do realizacji 100 inwestycji za 250 mln zł w ramach współpracy z Europejskim Bankiem Centralnym, z którego będzie pochodzić część pieniędzy w formie kredytu o niskim oprocentowaniu. – Wejścia w ten projekt i pozyskanie preferencyjnego źródła finansowania nie można łączyć z relacją wydatków bieżących do dochodów bieżących. Krótko mówiąc, w momencie gdyby miasto nie weszło w ten arcyatraktycjny projekt i tak stanęłoby przed dylematem zarówno ograniczania wydatków bieżących, co czynimy i czynić będziemy, jak i zwiększania strony dochodów bieżących – podkreślił wiceprezydent Kostka.

Przypomniał też, że Ostrów wsparł rządowy program pomocy dla przedsiębiorców w czasie pandemii, czym starał się zbić argumenty o tym, że miasto dokłada przedsiębiorcom podwyżkę podatków, zamiast ich wspierać w tym trudnym okresie. – Wykorzystujemy wszelkie dopuszczalne prawem samorządowe instrumenty wsparcia oraz miejskiego sektora komunalnego. Zaproponowaliśmy m.in. następujące wsparcie: przedsiębiorcom z branży gastronomicznej obniżyliśmy czynsz za lokale użytkowe i ogródki gastronomiczne o 90 proc. Przedsiębiorcom działającym w pozostałych branżach dotkniętych kryzysem odraczaliśmy, rozkładaliśmy na raty, a w uzasadnionych przypadkach umarzaliśmy należny czynsz. Wartość bezzwrotnego wsparcia z tytułów podatków, czynszów czy niższych opłat to kwota 870 tys. zł. W kwestii podatków to kwota kolejnych 340 tys. zł. W ramach Ostrowskiego Pakietu Pomocowego w sumie miasto udzieliło wsparcia lokalnym przedsiębiorcom w kwocie 1,2 mln zł plus 220 tys. zł tytułem dokapitalizowania Funduszu Poręczeń Kredytowych na bezpośrednie, realne wsparcie lokalnych ostrowskich przedsiębiorców. Z tych wszystkich form wsparcia skorzystało ponad 200 przedsiębiorców – wymieniał zastępca Beaty Klimek.

Przypomniał też, że w kolejnych punktach radni będą głosować nad projektem uchwały w sprawie zwolnienia budynków i budowli od podatku od nieruchomości powstałych w wyniku nowej inwestycji w ramach pomocy de minimis. Została ona jednogłośnie przegłosowana.

Następnie doszło do poważnego spięcia na liniach: Kostka – Paduch i Paduch – Nycek. Ten ostatni zapowiedział, że poczyni odpowiednie kroki prawne, jeśli nie zostanie przeproszony przez Jakuba Paducha za kłamstwa, które ten – jego zdaniem – wygłosił sugerując, że jest dyrektorem jednoosobowej komórki w Centrum Rozwoju Komunalnego. Ostatecznie doszło do przeprosin (więcej na ten temat w osobnym artykule już wkrótce).

Przyjazne Miasto za podwyżką

Prezydent Beata Klimek nazwała zmianę stawek podatku od nieruchomości „rewaloryzacją”, wskazywała na stosunkowo niewielkie różnice sięgające maksymalnie kilkudziesięciu groszy. To jednak nie przekonało nieprzekonanych, którzy byli przeciwni podniesieniu kwot płaconych obecnie przez przedsiębiorców.

Ostatecznie projekt uchwały poparli w głosowaniu radni Przyjaznego Miasta (12 osób), a 11 radnych było przeciw. Wniosek Jakuba Paducha o obniżeniu stawek podatkowych przepadł – 11 radnych było za, a 12 zagłosowało przeciw.

Wyniki głosowania nad projektem uchwały podnoszącym wysokość stawek podatku od nieruchomości w Ostrowie Wielkopolskim na 2021 rok

Zobacz dyskusję na ten temat podczas sesji rady miejskiej

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

22 KOMENTARZE

  1. 33
    15

    „Luka finansowa w oświacie” i znowu będziemy, zasuwac na aroganckich, wiecznie biednych i mających w glebokim powazaniu wszystkich belfrow

  2. 41
    7

    Trzeba podziękować naszej kochanej pani prezydent i jej radnym za kolejne podwyżki podatków w naszym kochanym mieście.
    Będziemy pamiętać przy następnych wyborach.

  3. 37
    3

    Nie interesuje się polityką, ale oglądając dzisiejszą Sesję jestem przekonana, że dla pani prezydent Ostrów jest za ciasny i chce grać w Warszawce.

    • To niech już jedzie od razu do tej Warszawy a nam niech da święty spokój. „Przyjazny Ostrów”? Dla kogo? Chyba tylko dla niej i jej przydupasów. Podatki w górę, z wysypiska smród, kosmiczne kredyty, bezsensowne inwestycje – i co jeszcze wymyśli w swej głupiej główce?

  4. 26
    6

    A co ze smrodem z wysypiska? Czy miasto w końcu poradzi sobie z tym problemem czy mamy iść jako mieszkańcy pod magistrat i protestować?

    • 15
      1

      wzorem rolników, to mieszkańcy Zębcowa powinni, każdy wziac ze soba worek ze smieciami i wysypać pod magistratem. Narobić im trochę smrodu.

  5. 31
    3

    Rządzą się nie swoim a że będzie podwyżka najniższej krajowej to my zwykli obywatele nie wymyślili ale z naszych podatków wszystko pójdzie. Lepiej przenieść się na wieś.Tym bardziej że nowych miejsc pracy nie przybywa tzn. nic nie powstaje żaden zakład pracy, żadna produkcja. Ostrów beznadziejny się robi.

  6. 32
    3

    Najlepiej ustawiać w parku tężnie , huśtawki na deptaku a gdzie zakłady pracy w tym wszystkim? Wzięli kredyt na piwrdoły a potem dowalają mieszkańcom no bo trzeba go jakoś spłacić.

  7. 26
    6

    To skandal co wyprawia pani prezydent Klimek!!! Proponuje wyjdźmy na ulice i skandujmy hasła przeciwko niej! Niech Ostrow sie dowie jaka ona jest pseudo przyjazna! Dosc hipokryzji tej Pani!!!

    • 3
      6

      Rzeczywiście, ktoś napisał wczoraj komentarz pod tym artykułem, który został usunięty. Domyślam się, że może chodzić o Pana. Jeśli tak, to przypomnę, że już w pierwszym wyrazie użył Pan przekleństwa. Proszę następnym razem powściągnąć język, to komentarz na pewno znajdzie się pod artykułem. Emocje można wyrażać też używając bardziej cenzuralnych słów.

      I proszę darować sobie też tego typu uwagi, które kompletnie nie mają związku z rzeczywistością. W tekście zostały przedstawione wszystkie strony samorządowej sceny, które wzięły udział w dyskusji i raczej nie znajdzie Pan bardziej rozbudowanego i bardziej szczegółowego artykułu na ten temat. Zatem sugerowanie, że sprzyjamy komukolwiek, bo Pana komentarz się nie ukazał, jest bzdurą.

      Sebastian Matyszczak
      wlkp24.info

  8. W oświadczeniu majątkowym z tego roku radny Nycek napisał, ze jest kierownikiem biura. Radny Paduch nazwał go dyrektorem i radny Nycek uznał się za obrażonego. A to jaja. Pierwszy raz widzę kogoś, kto się obraża o to, że go ktoś niesłusznie awansował. No i jeszcze jedno, kiedy zajrzeć do BIP na stronie CRK to widzimy tam strukturę organizacyjną przynajmniej sprzed pół roku, nieaktualną. Czyżby CRK miało coś do ukrycia, że nie aktualizuje danych? Panie prezesie Ziółkowski czekamy niecierpliwie na aktualną strukturę. Widniejąca tam pani dyrektor administracyjna rozstała się z CRK wiele miesięcy temu. A może to tam powinno się umiejscowić pewnego obrażalskiego? No to cierpliwie czekamy. No i jeszcze jedno, czy prawdą jest, że pojawił się w CRK jak wańka wstańka pewien prezes z zawodu, co to ostatnio zaliczył już dwie spółki w mieście? Pytam tylko, na wypadek gdyby ktoś próbował straszyć sądem .

    • Przecież od dawna wiadomo, że ten cały Holdikom to przechowalnia nieudaczników. Tam był przechowany kiedyś jeden z wiceprezydentów i słynny prezes „od wszystkiego” co to swoją rodziną poobstawiał miejskie spółki.

  9. Ja jako przedsiębiorca podpisałem z miastem (czyli Panią Prezydent) umowy na zniżki w mojej firmie w ramach senior + ,rodzina 3+. Pani Prezydent lansuje się moim kosztem , a teraz daje mi KOPA w cztery litery ,podnosząc podatki (w moim przypadku rocznie 3200 zł).
    Sprzeciw mój będzie taki że dziś zrywam tę umowę żeby zarobić na podatki.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick