Centrę czeka przeprowadzka. Pierwszy mecz na Stadionie Miejskim już w sobotę

7
Centra Ostrów Wielkopolski musi się przeprowadzić. Do końca rundy (4 mecze domowe) rozegra na Stadionie Miejskim. To pokłosie remontu prowadzonego w hali oraz w budynkach sąsiadujących z areną usytuowaną przy ul. Kusocińskiego 1. Piłkarze stracili dostęp do szatni w związku z prowadzonymi pracami.

Sportowcy nie przepadają za takimi zmianami. Zwłaszcza, kiedy mają być one chwilowe. Piłkarze Centry Ostrów Wielkopolski będą musieli jednak podjąć rękawicę i zmienić dom. Przenoszą się z Kusocińskiego na Stadion Miejski. Jest to konieczne, ponieważ w budynku połączonym z halą sportową trwa remont i od tej chwili nie ma możliwości korzystania z tamtejszych szatni.

Brak dostępu do nich oznacza, że nie będzie można rozgrywać meczów na boisku, które od lat jest domowym obiektem tego klubu. Plan jest taki, że do końca rundy jesiennej Centra będzie rozgrywała mecze „u siebie” właśnie na Stadionie Miejskim, a więc w domu Ostrovii 1909. – Nie chciałbym, żeby Stadion Miejski nie był dla nas szczęśliwy. Liczę, że będzie nam sprzyjał podobnie, jak boisko przy Kusocińskiego – mówi Michał Kosiński, trener Centry.

Można powiedzieć, że piłkarze tego zespołu trafią z remontu na remont, bo przy Piłsudskiego, a więc na głównej arenie w Ostrowie Wielkopolskim także praca wre. Wymieniane są ostatnie stare ławki na trybunach. Zastąpią je biało-czerwone krzesełka. Trwają też przygotowania do nowego sezonu żużlowców. Awans do PGE Ekstraligi wiąże się ze sporymi zmianami także z pogranicza tych remontowo-budowlanych. – Jest tak, a nie inaczej, nie mamy na to zbyt dużego wpływu – dodaje Szymon Strączkowski, piłkarz Centry. – Na pewno jest to fajny stadion, ale całe życie graliśmy przy Kusocińskiego i tu jest nasze boisko domowe. Tutaj zawsze czuliśmy się najlepiej i te mecze na Stadionie Miejskim od początku będą pewnie troszeczkę trudniejsze, ponieważ wydaje mi się, że możemy się czuć, jakbyśmy byli na wyjeździe. Ale myślę, że dwa, trzy mecze i powinniśmy się poczuć, jak u siebie – wtóruje mu Jakub Michalski, kapitan Centry.

CZYTAJ TEŻ: Spod stadionu znikną obskurne budki z biletami? [ZDJĘCIA]

Jeśli początki w zastępczym domu rzeczywiście będą nieco trudniejsze, trzeba przyznać, że najbliższy rywal sprawy nie ułatwi. Ostrowski zespół zmierzy się z Unią Swarzędz. Kibiców czeka zatem w sobotę mecz lidera z wiceliderem. Centra traci do przeciwnika tylko dwa punkty. Jeśli wygra, wróci na pierwsze miejsce. – Na pewno będzie to bardzo ciekawy pojedynek i będziemy musieli ustrzec się błędów. A wtedy będziemy mogli powalczyć o pełną pulę, bo zawsze o to gramy – wyjaśnia Szymon Strączkowski.

Centra z jednym liderem już wygrała – Nielbą Wągrowiec, która zajmuje trzecie miejsce i ma punkt straty do ostrowskiego zespołu. Tamten wyjazdowy mecz zakończył się zwycięstwem 3:1. – Ta liga jest tak nieobliczalna, że można przegrać, jak przegraliśmy nieoczekiwanie w Słupcy, a można wygrać w Wągrowcu. Myślę, że trzeba się skoncentrować na każdym meczu osobno, zmobilizować i jesteśmy w stanie wygrać z każdym. A przy odrobinie nieuwagi i braku koncentracji tracimy punkty – analizuje trener Kosiński.

Przed meczem z Unią Swarzędz pewnym można być jedynie tego, że piłkarzy Centry wesprze jak zwykle wierna grupa kibiców. Kto za ostrowskim klubem, ten powinien stawić się w sobotę o 15.00 na Stadionie Miejskim.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. 1
    1

    Hola hola jeśli mi dobrze wiadomo to piłkarzyki ostrovi nie mają swojego boiska😂😂 grają na miejskim a treningi mają we Wysocku Wielkim. Brak słów

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick