
Przekonujące zwycięstwo 6:0 i kolejne trzy punkty na koncie. Astra Krotoszyn pewnie zmierza po awans do IV ligi, ale wie, że najmniejszy błąd i na pierwsze miejsce w tabeli może wskoczyć Jarota Jarocin. Krotoszyński zespół w piątek wykonał kolejny krok do osiągnięcia celu.
CZYTAJ: Koniec pięknej historii. Pogoń spada z Betclic 3. Ligi
Raptem 16 minut potrzebowali podopieczni Leszka Krutina, aby wyjść na prowadzenie. Dostali niejako prezent, bo defensywa rywali zaspała, co wykorzystał Adam Staszewski. Kapitan Astry wpisał się na listę strzelców dwukrotnie. Drugi raz – po przerwie podwyższając na 4:0. Dosłownie minutę później podwyższył na 5:0 Łukasz Kopa, a wynik meczu ustalił w 86. minucie młodzieżowiec Filip Pinkowski.
Astra Krotoszyn odnotowała tym samym ósme zwycięstwo z rzędu w tym szóste spotkanie pod rząd bez porażki. Krotoszyński zespół nie przegrał natomiast od 7 marca, kiedy rozegrano pierwszy tej wiosny mecz.
Piast Czekanów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i walczy o utrzymanie. Zespół został mocno przebudowany i jak na razie nie potrafi zawalczyć o coś więcej. Młodzi gracze, wsparci kilkoma bardziej doświadczonymi, ciągle szukają sposobu na poprawę gry i skuteczności.
Do końca sezonu V ligi pozostały jeszcze dwie kolejki. Kwestia awansu do IV ligi nadal pozostaje nierozstrzygnięta.
Astra Krotoszyn – Piast Czekanów 6:0 (3:0)
1:0 – Adam Staszewski (16.)
2:0 – Łukasz Konopka (26.)
3:0 – Mikołaj Borowczyk (39.)
4:0 – Adam Staszewski (65.)
5:0 – Łukasz Kopa (66.)
6:0 – Filip Pinkowski (86.)
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz