Śledztwo zakończone. Jest akt oskarżenia w sprawie porzuconych beczek z chemikaliami

1
Prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim zakończyła śledztwo i skierowała akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom w wieku 29 i 53 lat, mieszkańcom województwa dolnośląskiego. To oni stoją za porzuceniem naczepy z beczkami zawierającymi chemikalia w miejscowości Szczury w powiecie ostrowskim. Młodszy z mężczyzn przyznał się do winy. Grozi im do 10 lat więzienia.

O porzuconej naczepie z chemikaliami w miejscowości Szczury w powiecie ostrowskim informowaliśmy w maju ubiegłego roku. O całej sprawie została zawiadomiona prokuratura, która prowadziła w tej sprawie wnikliwe śledztwo. W grudniu zatrzymano dwóch mężczyzn w tej sprawie. To 29 i 53-letni mieszkańcy województwa dolnośląskiego. Usłyszeli oni wtedy zarzuty prokuratorskie. – W oparciu o poczynione ustalenia, prokurator zarzucił mężczyznom, że w maju tego roku sprowadzili niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób. Wbrew przepisom składowali i transportowali w około 100 stalowych beczkach 32 tony substancji chemiczne o właściwościach szkodliwych i łatwopalnych m.in. toulen lub etylobenzyn. 29-latek usłyszał również zarzut zeszlifowania oraz wycięcia przy pomocy szlifierki znaków indentyfikacyjnych umieszczonych na naczepie – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

CZYTAJ TAKŻE: Porzucili beczki z chemikaliami w Szczurach. Zostali zatrzymani

Przesłuchano w tej sprawie świadków, czyli mieszkańców miejscowości Szczury oraz uzyskano opinię biegłych różnych specjalności, m.in. mechanoskopii, ochrony przeciwpożarowej, chemii, inżynierii środowiska, a także toksykologii sądowej. Specjaliści potwierdzili, że składowane w beczkach chemikalia w każdej chwili mogły zapalić się i tym samym sprowadzić zagrożenie zarówno dla mieszkańców, jak i dla środowiska.

29-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Nie zrobił tego starszy z mężczyzn. Złożył on obszerne wyjaśnienia. – Te wyjaśnienia nie korespondowały z poczynionymi ustaleniami – dodaje Meler.

Mężczyźni od grudnia przebywali w areszcie. Prokurator zabezpieczył także ich majątek na kwotę 202 tysięcy złotych. Oskarżonym grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

 

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. A etylobenzyn kto poprawi? To jest etylobenzen czyli jeśli mamy ich kilka to nie “etylobenzyn” tylko etylobenzenów! Piszecie sprawach, o których nie macie zielonego pojęcia. Etylobenzen to nie benzyna!

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick