Aleksander Doba: “Wpadłem w kajak na dobre”

1
W 2010 roku, jako 64-latek, pierwszy Polak i trzeci człowiek na świecie, samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk. Trzy lata później popłynął z Lizbony na Florydę przemierzając ocean w najszerszym miejscu, a kilka dni przed 71. urodzinami z sukcesem zakończył swoją trzecią, najtrudniejszą wyprawę, płynąc z Nowego Jorku do wybrzeża Francji. Aleksander Doba nieustannie udowadnia, że swoje pasje można realizować w każdym wieku.

Aleksander Doba mówi, że chęć poznawania świata zaszczepili w nim rodzice. Zanim pokochał kajakarstwo, latał na szybowcach, skakał ze spadochronem, jeździł rowerem, chodził po górach, żeglował…

9. sierpnia zeszłego roku, podczas trzeciej wielkiej wyprawy transatlantyckiej, pokonał kajakiem swój stutysięczny kilometr. To polski rekord. Wcześniej sfinalizował wiele innych spektakularnych przedsięwzięć. Po trzech przeprawach przez Atlantyk zakończył przygodę z oceanem, ale nie z kajakarstwem w ogóle, bo to jego pasja.

redaktor wlkp24.info
agnieszka.kurzawa@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick