Trzy osoby aresztowane po marszu w Kaliszu. Postępowanie w sądzie trwało sześć godzin

1
Trzy miesiące aresztu zastosował sąd wobec trzech zatrzymanych, którzy wzięli udział w marszu zorganizowanym 11 listopada w Kaliszu. Postępowanie aresztowe trwało we wtorek w Kaliszu niemal sześć godzin.

Niemal sześć godzin trwało postępowanie aresztowe względem trzech zatrzymanych po marszu, który odbył się w Kaliszu 11 listopada. Podczas wiecu można było usłyszeć nienawistne hasła, a punktem kulminacyjnym zgromadzenia było spalenie kopii Statutu Kaliskiego.

Policja zatrzymała trzy osoby, a prokuratura złożyła wniosek o areszt. We wtorek sąd zdecydował o trzech miesiącach aresztu dla zatrzymanych. – Sąd w pełni podzielił uprawdopodobnienie popełnienia przez zatrzymanych popełnianych czynów. Zaakceptował też pogląd prokuratora we wniosku dotyczący uzasadnionej obawy ucieczki jak również utrudniania postępowania, które to okoliczności stanowiły podstawę skierowania tych konkretnych wniosków – powiedział portalowi wlkp24.info Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Postępowanie pozostaje w toku. Zarzuty postawione przez prokuratora dotyczą znieważania na tle narodowościowych, etnicznych i wyznaniowych jak również nawoływania do podejmowania działań agresywnych. – Te konkretne czyny zagrożone są karą pozbawienia wolności w wymiarze do lat pięciu – dodał. Osobom podejrzanym przysługuje prawo do złożenia zażaleń.

Prokurator odniósł się również do okoliczności pojawiających się w mediach dotyczących zwłoki w związku z podjęciem działań w kwestii zatrzymania tych trzech osób. – Wynika to ze specyfiki procedury karnej, która wymaga szczegółowego odtworzenia indywidualnych zachowań. W tym konkretnym zakresie ilość nagrać, które podlegały weryfikacji, wymagała szczegółowego odtworzenia, jakie konkretne zdania i w jakim konkretnie kontekście i przez kogo były wyrażane. To dopiero pozwoliło na zaplanowanie czynności przez policję, zatrzymanie trzech osób na terenie kraju, przedstawienie zarzutów i skierowanie wniosków o tymczasowy areszt – podkreślił.

Jak wyjaśnił prokurator Meler, ten konkretny materiał dowodowy zgromadzony przez cztery dni, znalazł akceptację sądu, co pozwoliło na zastosowanie najsurowszego ze środków zapobiegawczych, a więc trzymiesięcznego aresztu.

WIĘCEJ NA TEMAT MARSZU W KALISZU:

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick