
Wielomiliardowe nakłady finansowe na modernizację polskiej kolei, rozbudowa sieci, przywracanie likwidowanych masowo we wczesnych latach III RP linii kolejowych, walka z wykluczeniem komunikacyjnym, wymiana taboru, zagęszczanie sieci połączeń. Tymi hasłami politycy koalicji rządzącej opisują to, co od kilku lat dzieje się w kraju. Do tego batalia o Koleje Dużych Prędkości oraz Centralny Port Komunikacyjny. Temat kolejnictwa nie był tak często na ustach wszystkich co najmniej od lat 90. XX wieku kiedy to – również dzięki aktywności polityków – system przewozów pasażerskich zaczął popadać w ruinę.
CZYTAJ: Będzie obwodnica dla Krotoszyna. Jest decyzja
W lipcu informowaliśmy o porozumieniu, jakie zawarto w sprawie dodatkowych ośmiu par pociągów Kolei Wielkopolskich mających łączyć Ostrów Wielkopolski z Wrocławiem. W tym samym czasie pod znakiem zapytania stoi przyszłość pociągów dalekobieżnych, które omijają Ostrów, choć wielu chciałoby, aby zatrzymywały się w tym mieście.
O kolejowy los Ostrowa – dawnego cenionego ośrodka kolejarzy – pytała ostatnio m.in. Paulina Matysiak – posłanka z Kutna w województwie łódzkim, która zasłynęła w tej kadencji Sejmu z walki o poprawę sytuacji polskich kolei i wytykania błędów, niedociągnięć oraz stosowania merytorycznej krytyki.
Ostatnio otrzymała odpowiedź na interpelację złożoną do Ministerstwa Infrastruktury, którą przygotowała właśnie ws. pociągów PKP omijających Ostrów Wielkopolski. „Z odpowiedzi wynika, że resort nie planuje w tym mieście postojów IC Koziołek, IC Cegielski i IC Włókniarz” – czytamy w jej pisemnej wypowiedzi, którą zamieściła na swoim fanpage’u.
„Ministerstwo uznaje, że pasażerowie z Ostrowa mogą korzystać z tych połączeń po przesiadce w Kaliszu, ponieważ oba miasta mają tworzyć jedną aglomerację miejską. O zapewnienie odpowiednich połączeń regionalnych między nimi ma natomiast zadbać marszałek województwa” – czytamy dalej we wpisie posłanki Pauliny Matysiak.
Znaczenie Ostrowa Wielkopolskiego w krajowym systemie kolejowym spada od lat. Mówią o tym mieszkańcy, samorządowcy, politycy i aktywiści. Część osób nie może się pogodzić z tym, że pociągi Kolei Dużych Prędkości nie będą się zatrzymywać w tym mieście, a właśnie w sąsiednim Kaliszu. Choć tam również słychać głosy krytyki, bo część mieszkańców tego miasta nie chce zgodzić się na wyburzenie ich domów pod budowę nowej trasy kolejowej.
We wtorek poseł Jarosław Urbaniak poinformował, że skierował do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka interpelację „z propozycją rozpoczęcia prac nad budową przystanku Ostrów Wielkopolski Północ”. Miałby zostać zlokalizowany przed rozwidleniem prowadzącym na główną stację oraz linię nr 811. „To rozwiązanie mogłoby umożliwić zatrzymywanie się również tych pociągów, które dziś omijają Ostrów Wielkopolski, bez konieczności wydłużania czasu ich przejazdu. (…) Dla przewoźników oznacza to krótszy czas przejazdu, jednak mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego i całego Powiatu Ostrowskiego tracą możliwość skorzystania z części bezpośrednich połączeń. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca” – wyjaśnia parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej w swoim wpisie na Facebooku.
Poseł liczy na wsparcie samorządowców z powiatu ostrowskiego ws. budowy przystanku „Ostrów Wielkopolski Północ”.
CZYTAJ: Chcą przejście pod torami. Poczekają co najmniej do 2029 roku
środa, 5 sierpnia, 2026
super pomysł – niech pociągi ekspresowe zatrzymuja sie w szczerym polu , nie wiem co poseł bierze ale proponuje brac połowę , jak już chce sie tak przypodobać mieszkańcom ostrowa to może na dworcu w czekanowie niech sie te pociagi zatrzymują , a tak na marginesie to kiedyś też sie jeździło z kalisza do ostrowa autobusem by potem jechac pociagiem do poznania