
Ogień pojawił się w drugiej części bliźniaka, ale szybko objął dach sąsiedniego budynku. Poddasze spłonęło niemal całkowicie, a reszta domu została zalana podczas dramatycznej akcji gaśniczej. – Na poddaszu mieszkał mój brat i bratowa. Decyzją nadzoru budowlanego budynek nie nadaje się na razie do zamieszkania. Dym wyrządził ogromne szkody – powiedziała w rozmowie z naszą redakcją Weronika Nawrot.
W budynku mieszkało siedem osób. Na szczęście wszystkim udało się uciec z płonącego budynku i uratować najpotrzebniejsze rzeczy. Brakowało dosłownie chwili, a pożar mógł skończyć się tragedią. Potrzebne są jednak pieniądze, by rozpocząć życie od nowa. – Poddasze tak naprawdę nadaje się do rozbiórki. Wszystko jest zniszczone, trzeba wszystko zacząć od nowa – dodaje Weronika.
Rodzina znalazła schronienie u swoich bliskich. Trwa oczekiwanie na decyzję nadzoru budowlanego.
Stanęli przed koniecznością odbudowy domu oraz rozpoczęcia wszystkiego od początku. Odszkodowanie z ubezpieczenia nie jest w stanie pokryć nawet połowy kosztów związanych ze zniszczeniami. Chcieliby zostać tu, gdzie żyli do tej pory. Oczekują jednak na decyzję specjalistów, czy w ogóle będzie to możliwe.
Poszkodowani w pożarze stanęli przed trudną sytuacją finansową, dlatego postanowili założyć zbiórkę, która ma wspomóc ich w odbudowie domu i zorganizowaniu życia w obecnej sytuacji. – Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą wpłatę. Dla nas każda pomoc ma ogromne znaczenie i każda, choćby najmniejsza kwota, jest cegiełką w odbudowie naszego życia.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz