Rząd zapowiedział tarczę energetyczną. Zdaniem premiera ma chronić mieszkańców, samorządy i część firm

8
Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, premiera Mateusz Morawiecki
Rząd ogłosił pakiet pomocowy dla gospodarstw domowych, instytucji publicznych oraz mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. To odpowiedź rządu na kryzys energetyczny. Ogólne założenia zostały przedstawione podczas wtorkowej konferencji prasowej. Szczegóły mają być znane wkrótce.

Szef rządu rozpoczął przemówienie od podkreślenia, że bombardowanie przez putinowską Rosję Ukrainy wpływa pośrednio na bezpieczeństwo energetyczne w Europie, zwłaszcza w środkowo-wschodniej części Starego Kontynentu. A – jego zdaniem – m.in. właśnie to ma wpływ na ceny energii. – Byłem niedawno w Pradze na spotkaniu Rady Europy – tam dla wszystkich premierów i prezydentów było absolutnie jasne, że borykamy się dzisiaj z brakami surowców i wysokimi cenami właśnie dlatego, że Rosja prowadzi swoje terrorystyczne działania na Ukrainie – wyjaśnił premier Morawiecki.

Rząd w projektowaniu założeń osłonowych skupił się – jak podkreślili ministrowie – na ograniczeniu wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 roku. – Poszliśmy tutaj bardzo szeroko, wspierając też małe i średnie przedsiębiorstwa. To jest działanie bez precedensu. Jeszcze nigdy żaden rząd nie zastosował takiego wsparcia wobec Polaków – zaznaczył Jacek Sasin.

CZYTAJ TEŻ: Na jak długo wystarczy węgla w OZC-u i co z produkcją „zielonej energii”?

Minister Moskwa podkreśliła, że polska tzw. tarcza energetyczna jest najszerszą spośród tych zaproponowanych przez kraje Europy zrzeszone w Unii. – To już piąty legislacyjny instrument wsparcia dla samych cen energii – zakomunikowała.

Zapowiedziała m.in. zamrożenie Taryfy G, aby – jak to ujęła – zabezpieczyć odbiorców indywidualnych. – Maksymalna cena prądu dla odbiorców wrażliwych, mikro, małych i średnich firm to 785 zł/MWh, a w przypadku gospodarstw domowych cena maksymalna powyżej limitów to 693 zł/MWh – podkreśliła minister Moskwa.

Nie wszystkich ta propozycja może jednak usatysfakcjonować. W ostatnim czasie część samorządów zwróciło uwagę premierowi, że oczekiwaną zmianą byłoby obniżenie kosztów do ok. 500-600 zł/MWh. Premier zaznaczył jednak, że zaproponowana przez rząd kwota została ustalona jako średnia cena prądu podana przez Urząd Regulacji Energetyki za II kwartał 2022 roku.

Zmiany mają wejść w życie 1 grudnia. Projekt ustawy zakłada, że założenia będą obowiązywać do 31 czerwca 2023 r.

Na razie rząd nie podaje, ile będzie kosztować tzw. tarcza energetyczna i skąd będą pochodzić pieniądze na pokrycie zaproponowanych ulg.

Zobacz zapis konferencji prasowej z udziałem premiera i ministrów, która dotyczyła tarczy energetycznej

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

    • To co się dzieje w naszym kraju to jest chore Pisiory doprowadzily nasz kraj do nędzy kraj do nędzy To są efekty rozdawnictwa Precz z pisiorami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  1. Nie rozumiem tarczy za którą Pinokio chroni M. Malągową. Jak można osobę która łamała Kodeks Pracy zatrudniać na stołku ministra. Co to jest łamanie Kodeksu Pracy? To oszukiwanie pracownika, działanie na jego szkodę, niekorzyść finansową, wykorzystywanie przewagi stołka… Już tej Pani nigdy nikt nie wybierze. Malągowa musi odejść!!! Do zobaczenia na spotkaniach przedwyborczych.

  2. Podwyżki ciepła w blokach o 120%,w domach jednorodzinnych jeszcze więcej. CO na to lokalni pisowcy? Nic. A miał być wzrost o 40 %.Kłamali jak zawsze.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick