DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Pogoda nie dopisuje w pełni. Kąpieliska już liczą straty

Początek wakacji zaczął się wyśmienicie. Z kolei w lipcu pogoda dyktowała warunki, a mowa o funkcjonowaniu miejskich basenów oraz kąpielisk. Zarządcy z niepokojem patrzą w prognozy pogody na sierpień, bo po półmetku wakacji mają na swoim koncie już spore straty.

Nie da się jednak ukryć, że lipcowa pogoda była bardzo kapryśna i mocno wpływała na funkcjonowanie tego typu placówek. Te już odnotowują straty. – Jesteśmy uzależnieni od warunków pogodowych i szacowanie przychodów na podstawie pogody graniczy z cudem. Niestety po stronie kosztowej mamy wartości constans i są one związane z prowadzeniem administracji, obsługą techniczną i bieżącą, które przez cały okres funkcjonwania basenu są stałe. Za cały rok funkcjonowania basenu to jest kwota 1,3 miliona złotych. Basen „Olimpijska” odnotowuje około 800 tysięcy złotych przychodów rocznie mówi Maciej Karwacki, prezes spółki Ostrowskie Inwestycje Sportowe, która prowadzi basen miejski „Olimpijska”.

Mimo kapryśnej pogody, basen jest czasami otwarty przez kilka godzin, by dać namiastkę rozrywki. O wszystkim mieszkańcy informowani są za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Pogoda jest powodem trudnej sytuacji także w Ostrzeszowie. Tamtejsze kąpielisko – choć mimo fantastycznego początku wakacji – w tej chwili także liczy straty. – Koniec czerwca, czyli początek wakacji były bardzo dobre. Mieliśmy wtedy przychode najwyższe od wielu lat. Lipiec to zaledwie kilka dni pogody, gdy nasze kąpielisko było otwarte. Rekord, jaki osiągnęliśmy w tym roku to przychody w kwocie 20 tysięcy złotych w ciągu jednego dnia. Następnie w lipcu przez kilkanaście dni kąpielisko było zamknięte – dodaje Artur Derewiecki, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej w Ostrzeszowie.

Pieniądze na bieżące utrzymanie ostrzeszowskiego kąpieliska dotyczą wynagrodzenia ratowników wodnych, kasjerów oraz osób dbających o czystość na terenie kąpieliska.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz