
Nie da się jednak ukryć, że lipcowa pogoda była bardzo kapryśna i mocno wpływała na funkcjonowanie tego typu placówek. Te już odnotowują straty. – Jesteśmy uzależnieni od warunków pogodowych i szacowanie przychodów na podstawie pogody graniczy z cudem. Niestety po stronie kosztowej mamy wartości constans i są one związane z prowadzeniem administracji, obsługą techniczną i bieżącą, które przez cały okres funkcjonwania basenu są stałe. Za cały rok funkcjonowania basenu to jest kwota 1,3 miliona złotych. Basen „Olimpijska” odnotowuje około 800 tysięcy złotych przychodów rocznie – mówi Maciej Karwacki, prezes spółki Ostrowskie Inwestycje Sportowe, która prowadzi basen miejski „Olimpijska”.
Mimo kapryśnej pogody, basen jest czasami otwarty przez kilka godzin, by dać namiastkę rozrywki. O wszystkim mieszkańcy informowani są za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Pogoda jest powodem trudnej sytuacji także w Ostrzeszowie. Tamtejsze kąpielisko – choć mimo fantastycznego początku wakacji – w tej chwili także liczy straty. – Koniec czerwca, czyli początek wakacji były bardzo dobre. Mieliśmy wtedy przychode najwyższe od wielu lat. Lipiec to zaledwie kilka dni pogody, gdy nasze kąpielisko było otwarte. Rekord, jaki osiągnęliśmy w tym roku to przychody w kwocie 20 tysięcy złotych w ciągu jednego dnia. Następnie w lipcu przez kilkanaście dni kąpielisko było zamknięte – dodaje Artur Derewiecki, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej w Ostrzeszowie.
Pieniądze na bieżące utrzymanie ostrzeszowskiego kąpieliska dotyczą wynagrodzenia ratowników wodnych, kasjerów oraz osób dbających o czystość na terenie kąpieliska.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz