DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Ameryka w Pleszewie. Ponad 200 załóg na festiwalu aut [WIDEO]

Piąty, jubileuszowy Pleszew American Cars Festival za nami. Przez dwa dni miasto rozbrzmiewało dźwiękiem potężnych silników, a wszyscy, którzy kochają auta zza oceanu mieli czym się zachwycać.

Kilkadziesiąt załóg z całej Polski przyjechało do Pleszewa na jubileuszowy festiwal American Cars. Można było zobaczyć prawdziwe rarytasy jak Ford Mustang Shelby z 1950 roku, wojskowe jeepy z 2 wojny światowej czy potężne pick-upy. Wśród nich zabytkowy, przepięknie utrzymany Ford z 1930 roku.

Mamy kilka zabytkowych aut i na takie zloty dobieramy do nich stroje retro. Kiedy jedziemy przez miasto ludzie się uśmiechają, pozdrawiają nas – to jest bardzo miłe. A auto jest niezwykłe, bo w pełni sprawne, ale też unikatowe przez tą tylną kanapę, która jest w miejscu bagażnika – tak zwane miejsce dla teściowej – mówią właściciele auta Jurek i Wiesia.

Piąty festiwal obfitował w liczne atrakcje i niespodzianki. Można było na przykład … zdecydować się na ślub, którego udzielał Elvis Presley, tak jak w Vegas. Na ten krok zdecydowało się kilka zakochanych par.

Niesamowity pomysł, zabawny. Wiadomo, że to wszystko dla żartu – Elvis, przechodnia sukienka i obrączki z nakrętek, ale o to właśnie chodzi, o dobrą zabawę. Jesteśmy w Pleszewie po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Świetna atmosfera, miłość do amerykańskich samochodów – to nas połączyło – mówią Monika i Karol z Bydgoszczy

Na festiwal przyjechało ponad 200 załóg, często z całymi rodzinami – z Wielkopolski, Mazur, Śląska, Mazowsza, Pomorza.

Jest fantastyczna atmosfera, przyjechali świetni ludzie, którzy dobrze się bawią i o to chodziło. Nawiązane tu znajomości, przyjaźnie nie kończą się wraz ze zlotem i tylko przenoszą do codziennego życia i to jest największa wartość. Połączyła nas miłość do dźwięku potężnych silników V8 – bo to prawdziwa muzyka – mówi organizator festiwalu Marcin Woldański.

Patronem festiwalu była Telewizja PROART.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz