Paragon czy faktura? – zmiany w przepisach

1
Jeżeli chcemy otrzymać fakturę za zakup towarów lub usług, to musimy o tym poinformować sprzedawcę przed ukończeniem transakcji. Gdy paragon wyjdzie już z kasy – będzie na to za późno. Od nowego roku zmieniły się zasady wystawiania faktur do paragonów.

Paragon fiskalny do kwoty 450 zł, zawierający NIP (Numer Identyfikacji Podatkowej) jest jednocześnie uproszczoną fakturą. Powyżej tej kwoty otrzymamy tradycyjny wydruk. Jeśli w porę poinformujemy o tym ekspedientkę.

Dotąd podczas zakupów, czy tankowania auta mogliśmy powiedzieć sprzedawcy, że chcemy fakturę i mogliśmy to zrobić w dowolnym momencie. Teraz procedura ta wygląda inaczej. – Jeżeli nie poinformujemy sprzedawcy przed końcem drukowania paragonu, że chcemy ją otrzymać, to jej po prostu nie dostaniemy – wyjaśnia Arkadiusz Juskowiak, właściciel sieci minimarketów w Ostrowie Wielkopolskim.

CZYTAJ: Z Ostrowa do Kalisza czteropasmówką? KO chce poprawek w budżecie państwa

Od 1 stycznia 2020 roku fakturę do sprzedaży zarejestrowanej na kasie fiskalnej i potwierdzonej paragonem można wystawić tylko wtedy, jeżeli paragon ten zawiera NIP. Co jeśli nie poinformujemy w porę sprzedawcy, że chcemy otrzymać fakturę? – Wtedy zostaniemy potraktowani jako zwykły konsument, a nie przedsiębiorca. Nie będziemy mogli odliczyć sobie tej faktury ani wrzucić jej w koszty – wyjaśnia Rafał Podlas z Urzędu Skarbowego w Ostrowie Wielkopolskim. – Fakturę do sprzedaży zarejestrowanej na kasie fiskalnej potwierdzonej paragonem można wystawić tylko wtedy, jeżeli paragon ten zawiera NIP – dodaje.

Nowe zasady mają przeciwdziałać nadużyciom polegającym na wystawianiu faktur, które nie miały odzwierciedlenia w stanie faktycznym. Zdarzało się, że dokumenty były wystawiane do paragonów, których właściciele nie byli rzeczywistymi nabywcami usługi lub towaru.

Zmiany w zasadach wystawiania faktur to próba uszczelniania VAT-u. Komu z nas nie zdarzyło się zostawić paragonu po zakupie? Tak pozostawiony paragon dawał możliwość wystawienia faktury innemu „odbiorcy”. Pomysłodawcy zmian nazywają ten proceder tzw. „pustymi fakturami”. Teraz NIP na paragonie ma zapobiec podobnym zachowaniom.

Zmiany miały uprościć całą procedurę fiskalną. Ale część przedsiębiorców ma nieco inne zdanie. – Delikatnie się komplikuje sprawę, bo jest jeszcze jedna czynność do wykonania – mówi właściciel jednego z lokali gastronomicznych. Inni wskazują na to, że paragon do 450 zł ciężko wpiąć w segregator. Narzekają też księgowi, bo na paragonach z NIP-em nie ma wyszczególnienia kwoty netto oraz kwoty podatku. Księgowość musi te dane wyliczać we własnym zakresie.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. 2
    4

    No prosze … Po raz kolejny rząd idzie “na rękę” przedsiębiorcom. Proponuję jeszcze bardziej dokręcić śrubę. Wtedy kryzys murowany, no ale tak to jest gdy zjada się złotą kurę a nie jajko.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick