Trener Andrzej Urban mówił po ostatnim spotkaniu z Anwilem Włocławek o fatalnej skuteczności w rzutach dystansowych oraz wąskiej rotacji. I tutaj z pewnością przydałaby się osoba Michała Pluty, który od początku sezonu jest widziany na treningach Tasomix Rosiek Stali. Problem w tym, że 24-latek wciąż leczy kontuzję, a poza tym nie bierze pod uwagę dalszych występów w żółto-niebieskich barwach.

Michał Pluta dopiero w minionym sezonie otrzymał szansę na pokazanie swoich koszykarskich umiejętności, rozgrywając w barwach Tasomix Rosiek Stali najlepszy sezon w dotychczasowej karierze na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. W 26 rozegranych meczach zdobywał średnio ponad siedem punktów, spędzając na parkiecie ponad 17 minut. W ostatnich meczach sezonu zasadniczego drużyna musiała jednak radzić sobie bez niego, bowiem 24-letni rzucający obrońca musiał poddać się zabiegowi.
I tutaj warto zaznaczyć, że Michał zmagał się z problemami zdrowotnymi niemal od początku minionego sezonu. Problemy na jego finiszu były już tak poważne, że nie było innego wyjścia i musiał przerwać treningi oraz grę w najlepszym dla siebie momencie.
Przypomnijmy, że Pluta zdecydował się na grę w Ostrowie Wielkopolskim za minimalne wynagrodzenie, ufając trenerowi Andrzejowi Urbanowi, że ten da mu szansę pokazania swych koszykarskich umiejętności. Po trzech sezonach spędzonych na ławce Zastalu Zielona Góra 24-latek w końcu odżył. Dostał duży kredyt zaufania od trenerów żółto-niebieskich, który spłacił bardzo dobrą grą. Stąd wiele klubów wciąż dopytuje o zdrowie Michała, widząc dla niego miejsce w swoich składach. Trener Andrzej Urban mówiąc o wąskiej rotacji także nie obraziłby się, gdyby Pluta dołączył do drużyny. Niestety, Tasomix Rosiek Stali na ten moment nie stać na dodatkowego gracza, poza tym sam Pluta nie jest zainteresowany dalszą grą w Ostrowie Wielkopolskim, bowiem w kuluarach można usłyszeć, że klub nie wywiązał się ze wszystkich warunków kontraktowych.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz