
Trwa remont zabytkowego budynku dworca kolejowego w Nowych Skalmierzycach. Zakrojona na szeroką skalę inwestycja za ok. 50 mln zł (ok. 35 mln zł z UE, ok. 5 mln zł z budżetu państwa, ok. 10 mln zł z budżetu Nowych Skalmierzyc) pozyskanych z Unii Europejskiej wchodzi w kolejną fazę. To oznacza, że podróżni muszą liczyć się z utrudnieniami.
Będą one dotyczyć poczekalni, która zostanie zamknięta i będzie nieczynna od 10 do 18 listopada 2026.
Taki obrót spraw jest podyktowany rozpoczęciem prac związanych z rozbiórką elementów budynku znajdujących się nad poczekalnią. „Odcięcie dostępu do obiektu podyktowane jest specyfiką robót oraz koniecznością zachowania ciągłości działań ochronnych, w tym zapewnienia pełnego bezpieczeństwa”.
Mieszkańcy oraz miłośnicy tego zabytku mogą jednak spać spokojnie. Nie ma mowy o poważnych wyburzeniach. Dworzec jest zabytkiem i prace muszą być prowadzone pod okiem konserwatora.
Po zakończeniu remontu budynek dworca ma stać się nową przestrzenią Urzędu Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce dla ok. 60 osób. Znajdzie tam również siedzibę projekt edukacyjny „SOWA”.
Część pomieszczeń ma zostać przeznaczonych na rzecz Klubu Senior+. Mowa o utworzeniu sali integracji międzypokoleniowej.
WIDEO: Niepublikowane wcześniej nagranie wnętrza dworca w Nowych Skalmierzycach
Dworzec w Nowych Skalmierzycach powstał w 1906 roku jako ostatni dworzec w zaborze pruskim graniczącym z zaborem rosyjskim. Od początku był nowoczesnym i monumentalnym obiektem architektonicznym w stylu neogotyckim. Zwracał na siebie uwagę nie tylko rozmiarem ale też mnogością zdobień charakterystyczną dla tego stylu.
Był świadkiem historii. W 1913 roku spotkali się tam cesarz Prus Wilhelm II oraz car Mikołaj II. Do stacji dochodziły tory o różnym rozstawie, bo inne parametry obowiązywały w zaborze pruskim (143,5 cm), a inne w rosyjskim (152,4 cm).
W czasie Powstania Wielkopolskiego część pomieszczeń dworca służyło jako zaplecze organizacyjne dla walczących.
W czasach II RP, PRL-u i III RP dworzec tracił na znaczeniu na rzecz Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego. W 2015 roku obiekt trafił w zarządzanie samorządu, który przejął go od kolei. To pozwoliło na przeprowadzenie doraźnych prac naprawczych. Rozpoczęto też starania o pozyskanie zewnętrznych środków na poważniejszy remont.
Do 2020 roku niemożliwe było korzystanie z poczekalni. Przeprowadzone remonty o wartości ok. 3 mln zł pozwoliły ponownie udostępnić tę przestrzeń pasażerom.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz