
Objęcie stanowiska lekarza naczelnego nie było dla dr. Witolda Miaśkiewicza łatwą decyzją. Ostrowski szpital jest bowiem dużą, wielospecjalistyczną placówką, w której funkcjonuje ponad 20 oddziałów. Każdy z nich ma swoją specyfikę, potrzeby i problemy, a ich sprawne funkcjonowanie wymaga współpracy oraz szukania rozwiązań uwzględniających zarówno możliwości finansowe szpitala, jak i potrzeby pacjentów. – To dość trudna decyzja była, żeby to stanowisko objąć, bo wiąże się z bardzo wieloma nie tylko wyzwaniami, ale również problemami – przyznaje dr Witold Miaśkiewicz w wywiadzie dla wlkp24.info.
Jednym z głównych zadań nowego lekarza naczelnego będzie koordynowanie pracy kierowników oddziałów i personelu lekarskiego, a także pomoc w rozwiązywaniu bieżących problemów zgłaszanych przez lekarzy. Chodzi o to, by doświadczenia i potrzeby środowiska medycznego znajdowały odzwierciedlenie w decyzjach dotyczących funkcjonowania całej placówki.
Dr Miaśkiewicz przyznaje, że już koledzy po fachu zaczynają obdarzać go zaufaniem. – Telefonów od kolegów lekarzy nie brakuje, a spraw do rozwiązania jest bardzo dużo. Poszczególne oddziały znacząco różnią się profilem działalności – inne potrzeby mają jednostki zabiegowe, a inne te zajmujące się leczeniem zachowawczym. Nie zawsze można więc zastosować jedno rozwiązanie wobec wszystkich – mówi. Nowy lekarz naczelny zaznacza również, że jego rola będzie uzupełnieniem pracy dyrektora szpitala Tomasza Gostomczyka, który sam jest lekarzem i zna realia funkcjonowania placówki, ale zarządza nią z innej perspektywy.
Istotnym wyzwaniem pozostaje obecna sytuacja finansowa polskiej ochrony zdrowia, która – jak zauważa dr Miaśkiewicz – dotyka zdecydowanej większości szpitali w kraju. W jego ocenie konieczne jest racjonalne podejście do wydatków, ocena zasadności podejmowanych działań i określenie kierunków dalszego rozwoju ostrowskiej placówki.
– Nie chodzi jednak wyłącznie o ograniczanie kosztów. Medycyna stale się rozwija, pojawiają się nowe możliwości diagnostyczne i terapeutyczne, z których szpital powinien korzystać. Ważne jest także pozyskiwanie odpowiednich kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.Cięcie kosztów z ekonomicznego punktu widzenia jest oczywiście konieczne, ale progres szpitala musi iść z uwagi na to, że medycyna się rozwija. Jest wiele różnych możliwości, które chcemy wykorzystać, a przede wszystkim chcemy, żeby to było dla naszych pacjentów bardzo przyjazne – wstępnie analizuje nowy lekarz naczelny.
Jak zaznacza, na ocenę pierwszych efektów swojej pracy jest jeszcze za wcześnie. Nie ukrywa jednak, że rozmowy z dyrekcją dotyczą już konkretnych zagadnień związanych z funkcjonowaniem placówki.
Jednym z problemów, na które zwraca uwagę dr Miaśkiewicz, jest ogromna liczba pacjentów trafiających do ostrowskiego szpitala. Szczególnie widoczne jest to w przypadku leczenia dzieci. Placówka dysponuje kilkoma oddziałami zajmującymi się populacją pediatryczną, które cieszą się zainteresowaniem pacjentów również spoza regionu. – Fala pacjentów „napływających” do naszego szpitala jest przeogromna. Być może wynika to z opinii o niektórych oddziałach i tego, że ludzie chcą tutaj przyjeżdżać i się leczyć. Dotyczy to przede wszystkim populacji pediatrycznej. Mamy niesamowite obciążenie, bo w promieniu 150 kilometrów realizowanych jest wiele transportów dzieci, a część pacjentów zgłasza się samodzielnie – mówi dr Miaśkiewicz.
Wśród dobrze rozwijających się obszarów działalności szpitala wymienia również kardiologię i ortopedię. Dużym wyzwaniem pozostaje także neurologia, a szczególnie część udarowa oddziału.
Nowy lekarz naczelny nie ukrywa, że zarządzanie tak dużym szpitalem oznacza konieczność nieustannego godzenia różnych potrzeb. Z jednej strony placówka musi kontrolować wydatki i działać w określonych realiach finansowych, z drugiej – zapewniać pacjentom dostęp do skutecznego leczenia i nie dopuszczać do zakłócenia procesu udzielania pomocy. To właśnie pacjent ma pozostać najważniejszym punktem odniesienia przy podejmowaniu decyzji dotyczących funkcjonowania szpitala. – Każdy chciałby móc leczyć pełną falą, natomiast szpital musi również liczyć koszty. Oczywiście trzeba zapewnić pacjentom jak najlepszą opiekę i nie odmawiać im pomocy. Cokolwiek zrobimy i cokolwiek będziemy robili, musi się to odbywać tak, aby przyjęcia i udzielanie pomocy pacjentom nie były w żaden sposób zaburzone – podsumowuje dr Witold Miaśkiewicz.
Przypomnijmy, dr Witold Miaśkiewicz z ostrowskim szpitalem jest związany od 1993 roku. Jest specjalistą chirurgii dziecięcej, a od 2009 roku kieruje Oddziałem Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej z Wielkopolskim Centrum Leczenia Oparzeń.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz