
Na stronie Urzędu Miasta Ostrowa Wielkopolskiego pojawiła się grafika z komentarzami internautów, którzy uderzają w prezydent miasta. Wiele z nich jest hejterskich oraz obraźliwych. Adresatka odniosła się do nich. – Z ogromnym smutkiem obserwuję, jak w przestrzeń cyfrową wdziera się brutalność języka, manipulacja i cyniczne kłamstwa. Debata publiczna ma swoje granice, zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym. Nie ma tam miejsca na polityczną agresję, która próbuje pisać dla Ostrowa scenariusz destrukcji.
Beata Klimek podkreśla, że wielu hejterów w dalszym ciągu czują się anonimowi. Czytamy także, że w kontekście samorządowym hejt bywa często wykorzystywany jako narzędzie walki politycznej: „Zamiast dyskusji o faktach, budżecie czy inwestycjach, obserwujemy próby dyskredytowania przeciwnika za pomocą manipulacji”.
Hejt w internecie jest przestępstwem, za które grożą kary w tym grzywna, ograniczenie lub pozbawienie wolności do trzech lat. Do głównych przepisów należą: zniesławienie (art. 212 kk), znieważenie (art. 216 kk), uporczywe nękanie (cyberbullying, art. 190a kk) oraz nawoływanie do nienawiści na tle różnic rasowych, narodowościowych czy wyznaniowych (art. 256, 257 kk).
Redakcja portalu wlkp24.info uzyskała informację, że powyższy apel to ostrzeżenie. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, prezydent miasta nie wyklucza podjęcia kroków prawnych w tej sprawie.
piątek, 24 kwietnia, 2026
Hejt w Internecie nie powinien wyznaczać kierunku dyskusji ani wpływać na decyzje. Łatwo jest pisać ostre, obraźliwe komentarze, kiedy stoi się za anonimowym profilem. W praktyce tym samym osobom zazwyczaj brakuje odwagi, by podpisać się pod swoimi słowami imieniem i nazwiskiem. Warto oddzielać krytykę opartą na faktach od zwykłej agresji, ta druga niczego nie wnosi.