Grzegorz Rasiak oglądał mecz Ostrovii 1909 z Wartą II Poznań. Co go skłoniło do przyjazdu? [WIDEO]

2
Grzegorz Rasiak, były reprezentant Polski w piłce nożnej obserwował w sobotę mecz Ostrovii 1909 z Wartą II Poznań. Jego przyjazd do Ostrowa Wielkopolskiego był nieprzypadkowy. W barwach "Zielonych" na ten mecz został powołany jego syn - Jakub Rasiak.

Były reprezentant Polski oraz zawodnik m.in. Tottenhamu Hotspur, Boltonu Wanderers, Southamptonu, Warty Poznań, Lechii Gdańsk, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i AEL Limassol odwiedził w sobotę Stadion Miejski w Ostrowie Wielkopolskim.

CZYTAJ TEŻ: Wiącek: “To było jawne bezprawie”. Co się wydarzyło w meczu Ostrovii 1909 z Wartą II Poznań?

Przyjechał, aby obejrzeć grę syna – Jakuba Rasiaka, który kilka tygodni temu dołączył do rezerw Warty Poznań. Rasiak to nazwisko znane kibicom piłkarskim, a dorobek Grzegorza to m.in. 72 bramki w angielskiej Premier League w ciągu sześciu lat gry na Wyspach Brytyjskich. Teraz swoją legendę zaczyna pisać syn Grzegorza – Jakub, który stawia pierwsze kroki w seniorskiej piłce na polskich boiskach.

Wcześniej Jakub Rasiak uczył się futbolu we Włoszech. Grał m.in. w A.S.D Bogliasco. Na koncie ma też powołania do młodzieżowej reprezentacji Polski. Dał się zapamiętać także z różnego rodzaju turniejów rozgrywanych w Polsce. Na przykład w 2013 roku w turnieju Luboń Cup dla rocznika 2004 młody Rasiak został królem strzelców, a jego zespół UKS Śrem II wygrał rywalizację.

Mecz Ostrovii 1909 z Wartą II Poznań Jakub Rasiak rozpoczął na ławce rezerwowych. Trener zdecydował się wpuścić go na boisko dopiero w doliczonym czasie gry drugiej połowy, ale młody stał już przy linii bocznej gotowy do wejścia, ale sędzia zdążył zakończyć grę. Wcześniej nie było przerwy, w której mógłby zmienić jednego z kolegów.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. 12
    1

    Na jakiej podstawie ten pan oglądał mecz ?. Czy dla niego są jakieś inne przepisy, bo akurat jego syn grał. Mój syn też gra i jakoś nie mogę zobaczyć jego występu na żywo. Mecze mają być bez udziału publiczności, a tu tatuś miał ochotę pooglądać i ktoś na to pozwolił. dramat

    • 2
      2

      Na takiej samej podstawie jak piłkarze dostaną szczepionki. Są równi i równiejsi w tej polaczkolandii, ale to przecież nie żadna nowość.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick