“Dacza bonza” czy gabinet prezydenta? Burza po remoncie za 200 tys. zł

5
Na zdjęciu Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza | fot. kalisz.pl
Szerokim echem rozeszła się informacja o remoncie gabinetu prezydenta Kalisza Krystiana Kinastowskiego. Wrażenie robi szczególnie kwota za wyposażenie wnętrza. Tylko na zabudowę biblioteczną wydano 28 000 zł.

Stół konferencyjny za ponad 15 tys. zł, zabudowa biblioteczna za kolejne 28 tys. zł, krzesła za niemal 20 tys. zł i lustro w drewnianej ramie o wymiarach 3 x 2,56 m za ponad 4 tys. zł. To tylko część z wyposażenia, jakie znalazło się w wyremontowanym gabinecie prezydenta Kalisza Krystiana Kinastowskiego.

“Salon luksusowej daczy jakiegoś bonza”

Po zakończonym w drugiej połowie grudnia 2020 roku remoncie w mieście rozgorzała dyskusja na temat wysokości kosztów tego pomieszczenia i zaczęły pojawiać się pytania. Nie tylko wśród mieszkańców. Sporo miał ich także radny Koalicji Obywatelskiej Dariusz Grodziński, który poruszył sprawę renowacji gabinetu podczas sesji Rady Miejskiej. Złożył też w tej sprawie interpelację, a odpowiedź na nią opublikował na fanpage’u.

Zanim jednak to zrobił, przedstawił tabelę zawierającą rejestr umów. Na liście znajdujemy kwoty dwóch zamówień: na wykonanie, dostawę i montaż mebli gabinetowych oraz wyposażenia pokoju do budynku urzędu według specyfikacji. Łączny koszt wymieniony w rejestrze to ponad 140 tys. zł. “Nie będę oceniał, jakim architektem jest prezydent Krystian Kinastowski, choć dla mnie zmienił gabinet prezydenta Kalisza w salon luksusowej daczy jakiegoś bonza” – grzmiał na fanpage’u Grodziński, który sam kandydował na to stanowisko w 2018 roku.

CZYTAJ TEŻ: Dwóch prezydentów i burmistrz chcą zawalczyć o przebudowę DK12

Wytknął Kinastowskiemu również, że takie wydatki na remont gabinetu “w kontekście obecnej sytuacji i prawdziwych potrzeb jest przykładem niepokojącej anomalii”. Zwrócił też uwagę na dotychczasowe umeblowanie tego mieszczenia, które – jego zdaniem – w pełni spełniało swoją rolę. “Gabinet prezydenta miał przepiękne, solidne i wartościowe meble. Wchodząc tam czuło się majestat i dostojeństwo tego urzędu, połączone z atmosferą pracy i debaty. Komu i dlaczego to przeszkadzało? Po co wydawać niemałe pieniądze na coś, co nie jest potrzebą? A skala podwyżek i cięć w całym mieście jest bezlitosna” – zauważył.

W sobotę poinformował, że urządzenie gabinetu przekroczyło 200 tys. zł, co potwierdził skanami odpowiedzi na interpelację, którą otrzymał od urzędników.

Gabinet wyposażono w:

  • stół konferencyjny o wymiarach 3,5 m x 1,10 m wg projektu – 1 szt., 15 500,00 zł netto,
  • lustro w ramie drewnianej o wymiarach 3,0 m x 2,56 m wg projektu – 1 szt., 4 300,00 zł netto,
  • konsola o wymiarach 1,20 m x 0,45 m x 0,80 m wg projektu – 1 szt. 3 800,00 zł netto;
  • zabudowa biblioteczna (witryna/regał) o wymiarach 3,0 m x 1,20 m x 0,45 m wg projektu – 1 kpl., 28 000,00 zł netto;
  • rolety okienne wg projektu (3 kpl.) – 8 400,00 zł netto;
  • krzesła – 14 szt. – 19,250,00 zł netto;
  • fotel biurowy (1 szt.) – 3 227,00 zł netto;
  • stolik kawowy (1 szt.) – 2 620,00 zł netto;
  • stolik pomocniczy (1 szt.) – 780 zł netto;
  • sofa (1 szt.) – 10 195,00 zł netto;
  • fotel (2 szt.) – 12 520,00 zł netto;
  • lampa biurkowa (1 szt.) o wymiarach 3,0 m x 4,0 m – 720 zł netto;
  • dywan (1 szt.) o wymiarach 3,0 m x 2,0 m – 4 850,00 zł netto;
  • dywan (1 szt.) o wymiarach 3,0 m x 2,0 m – 2 500,00 zł netto;
  • zegar ścienny (1 szt.) – 700 zł netto;
  • kosz na śmieci (1 szt.) – 270 zł netto.

Gabinet prosił się o remont

Do sprawy remontu odniósł się prezydent Krystian Kinastowski publikując oświadczenie. Nie ma w nim, co prawda, powyższej listy, ale znalazły się wyliczenia dotyczące remontu poprzedzającego wymianę wyposażenia. “Gabinet prezydenta miasta został wyremontowany na podstawie projektu, sporządzonego przez Aleksandrę Majtkę-Małecką w 2019 roku. Kosztorys inwestorski zakładał ceny brutto: robót 73 496,75 zł i wyposażenia 129 941,07 zł. W wyniku zapytania ofertowego wyłoniono wykonawcę robót remontowych: Przedsiębiorstwo Usługowe – Dorota Lądowska, który zrealizował zadanie za kwotę 52 508,15 zł. W zakresie wyposażenia gabinetu zgodnie z projektem realizowane były dwie umowy: na dostawę i montaż wyposażenia za kwotę 70 948,86 zł, a także na wykonanie, dostawę i montaż mebli gabinetowych za kwotę 73 800,00 zł” – czytamy.

Z oświadczenia dowiadujemy się także, co dokładnie weszło w skład remontu gabinetu:

  • usunięcie starych tapet ze ścian;
  • dwuwarstwowe gładzie gipsowe na ścianach i sufitach ze wzmocnieniem siatką
    i gruntowaniem powierzchni;
  • obudowa z płyt gipsowo-kartonowych;
  • cyklinowanie i dwukrotne lakierowanie parkietu drewnianego wraz z wymianą listew podłogowych i progów;
  • renowacja skrzydeł drzwiowych i wymiana osłon grzejników;
  • montaż listew dekoracyjnych (sztukaterii);
  • dwukrotne malowanie ścian i sufitów;
  • przyklejenie tapety;
  • demontaż i ponowny montaż opraw oświetleniowych;
  • demontaż i ponowny montaż puszek i odgałęźników, gniazd i łączników.

Prezydent Kalisza wyjaśnił też, dlaczego zdecydowano o wyremontowaniu również jego gabinetu. Jak podkreślił, przez ostatnie kilkanaście lat nie wykonywano tam żadnych prac. “Remont gabinetu prezydenta miasta był planowany od 2017 roku. Meble w gabinecie prezydenta miasta wymienione zostały po raz ostatni w latach 1998 – 2002. Pomieszczenie to nie było remontowane od co najmniej kilkunastu lat. Miejsce pracy włodarza miasta, w którym odbywają się spotkania z udziałem gości krajowych i zagranicznych, było w bardzo złym stanie. Przed remontem na ścianach pojawiały się zacieki, odklejała i odbarwiała się tapeta, przy oknach odpadały części tynku, w bardzo złym stanie były: parkiet, drzwi wejściowe i ościeżnice” – dowiadujemy się z komunikatu.

CZYTAJ TEŻ: Ponad 105 mln zł na inwestycje w mieście. “To plan sporządzony z dużą rozwagą”

Remonty w zabytkowym budynku kaliskiego Ratusza trwają od 2014 roku. Rozpoczęto je od remontu elewacji, następnie dostosowano budynek do potrzeb osób niepełnosprawnych, by w kolejnych latach przejść do wieży, piwnic oraz patio. “Dodatkowo na bieżąco w ciągu roku prowadzone są remonty ze środków Wydziału Administracyjno-Gospodarczego Urzędu Miasta Kalisza. Budżet ten zakłada rocznie wydatkowanie ok. 600.000 zł na remonty budynków urzędu” – dodaje włodarz.

Przekonuje jednocześnie, że w kolejnych latach również są planowane prace remontowe w Ratuszu. Mają być związane z poprawą warunków bezpieczeństwa pożarowego oraz stworzenia odpowiednich warunków do obsługi mieszkańców.

Jak dowiedział się portal wlkp24.info, magistrat nie opublikował zdjęć wnętrza gabinetu. Próżno ich szukać na stronach miasta czy oficjalnych fanpage’ach, jak to ma miejsce m.in. w związku z zakończonymi remontami na terenie miasta. Wizualizacje pojawiające się w Internecie nie są oficjalnymi zaprezentowanymi przez kaliski samorząd.

Jedynymi oficjalnymi zdjęciami, na których można zobaczyć gabinet po remoncie (przynajmniej fragmentarycznie) są te z oficjalnych spotkań, do których w nim doszło. Prezentujemy je poniżej.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

5 KOMENTARZE

  1. Każdy szef lubi sobie uwić jakieś gniazdko (zawsze kosztowne – bo to nie z jego prywatnej kasy!) – ale pamiętajcie – tacy SZEFOWIE są TYMCZASOWI! Zawsze! Nawet w takim MZGM-ie w Ostrowie taki jeden przyciulik (ekswiceprezydent miasta wywalony za nieudolność) urządzał sobie gabinecik wyrzucając dobre meble i sprzęty – oczywiście nie za swoje!

  2. 7
    3

    Naprawdę będziecie robić aferę o 200 tysięcy wydanych jawnie może nawet w nie ustawionym przetargu? Państwo dziennikarze weźcie się za milionowe wałki w waszych urzędach na ustawionych przetargach lub na niekompetencji urzędników którzy przyjmują fuszerkę od firm „bo to fundusze unijne” i trzeba je wydać nawet jak projekt został zrealizowany do niczego…. to zwykle złodziejstwo lub niegospodarność.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick