Przepełnione schronisko. W wakacje sytuacja jest tragiczna

6
Czas wakacji to czas przepełnionego schroniska dla bezdomnych zwierząt w Wysocku Wielkim. Niestety, mimo wielu kampanii i artykułów, dla co niektórych pies jest balastem, zwłaszcza w okresie urlopu.

– W tej chwili w schronisku mamy około 180-200 psów, tymczasem miejsc w kojcach jest maksymalnie około 160. Niestety, taka sytuacja, że schronisko jest przepełnione, powtarza się niemalże co roku w wakacje – mówi Agnieszka Nowicka, kierowniczka Międzygminnego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

ZOBACZ TEŻ: Psy z Kalisza mają nowe boksy. Dla tych ostrowskich nie ma w boksach miejsca

Schronisko latem pęka w szwach z kilku powodów. Pierwszy z nich to mniejsza liczba adopcji właśnie w wakacje. Wiele osób, które decydują się na przygarnięcie psiaka z przytuliska, robi to po powrocie z letnich wojaży. – Większa liczba adopcji jest przez nas odnotowywana od połowy września, w lipcu i sierpniu jest ich zdecydowanie mniej – potwierdza szefowa schroniska.

Drugi powód jest, niestety, gorszy. To porzucanie psów. – Tak naprawdę większość psów, które są u nas, miały kiedyś właścicieli. Zgubiły się, nikt ich nie szukał, zostały odebrane, znalezione przez nas, podrzucone do schroniska; mamy też psy po wypadkach drogowych, z interwencji bądź takie, których dotychczasowy właściciel zmarł. Niestety, dla co niektórych pies jest balastem, zwłaszcza gdy przychodzi czas urlopu. A przecież działają hoteliki dla zwierząt, można poprosić kogoś o opiekę nad zwierzakiem, czy zabrać ze sobą psa na wakacje – mówi Agnieszka Nowicka. Psy najczęściej są porzucane na polach, w lasach, przy drogach. – Potem dostajemy zgłoszenia o bezpańskich zwierzakach, które staramy się złapać, co nie zawsze jest łatwe – dodaje kierowniczka.

Dla tych, którzy chcą się pozbyć psiaka, wiek zwierzęcia nie stanowi różnicy. Jednak zdecydowanie częściej „gubią się” kundelki niż psy rasowe. Szefowa podostrowskiego schroniska zachęca więc do adopcji psiaka. Ważne jednak, by była to decyzja przemyślana, tak, by przygarnięty pies do przytuliskowego kojca już nie wrócił.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

  1. Straszne :(. Jak ja bym miała wybrać wakacje albo mój najlepszy przyjaciel to by oczywiście był przyjaciel. Najwierniejszy i najkochańszy na świecie. Czy wyjazd na tydzień czy dwa to zaraz dramat by pozbywać się pieska. Są sąsiedzi, znajomi, hoteliki. Jak kogoś stać na drogie wczasy to dlaczego go nie stać na hotelik. To tak jest jak ludziska mają serce z kamienia i sumienie w d….

  2. 6
    3

    Ktoś kto to pisał ewidentnie nie zna całej sytuacji ! Schronisko od lat jest przepełnione i zdewastowane ! Żadne nakłady od dawna nie są czynione na nawet najmniejsze naprawy! Pieniądze przeznaczone w budżecie miasta na remont paru kojców nadal nie wydane … A to, że latem katolicki naród pozbywa się Członka rodziny jak śmiecia to standard co roku.

    • 5
      1

      Pani Joanno. Tak zgadza się. Miasto tylko obiecuje i na tym się kończy. Wstyd !! Brak słów. Kociarnia…..miała być i co cisza nastała. Debatowali debatowali i na tym się skończyło. Wszyscy najeżdżali na kaliskie schronisko. I co nowe kojce, duże zmiany nastąpiły.

  3. 7
    1

    Żal patrzeć na te biedne pieski , za kratami , które jeszcze tak niedawno miały , na pewno swojego pana , swoją pania która karmiła , a teraz biedaczki wyrzucone na bruk ,Ale to jest katolicki kraj .Ludzie to jednak są zwyrodnialcy .Co w tej główce te pieski sobie myśla , ? dlaczego moja pani mnie wyrzuciła ,dlaczego , ? przecież ja ich wszystkim w domu kochałem a oni na bruk mnie wyrzucili bez jedzenia i picia . To straszne ,ze ludzie sa bez serca.

  4. Kiedy do ludzi dotrze,że psa można zabrać na wakacje. Nasz kiedy pakowaliśmy się do samochodu natychmiast wsiadał i czekał na podróż.Kupując psa,kota należy też sobie zadać pytanie czy mam kogoś ,kto zajmie się czworonogiem. Mam wrażenie, że część dorosłych jest zupełnie niedojrzała,kwitując problem-jakoś się ułoży.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick