Internetowy hejt rośnie w siłę? Liczba obraźliwych komentarzy w sieci coraz większa

6

Wyśmiewanie, obrażanie, a nawet grożenie śmiercią. Hejt, z jakim mamy do czynienia na co dzień głównie w sieci to plaga obecnych czasów. Co gorsza specjaliści zauważają, że granica hejtu niebezpiecznie przesuwa się. Ofiarami padają nie tylko osoby publiczne, ale także zwykli mieszkańcy.

Ofiarami hejterów padają m.in. włodarze miast. Przykładem jest Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego, której wizerunek miał zostać wykorzystany do szerzenia nienawiści w sieci. Sprawa została już zgłoszona do prokuratury. – Nie ma mojej zgody na to, żeby ktokolwiek dopuszczał się kradzieży mojej tożsamości i kradzieży mojego wizerunku. Nikt nie ma do tego prawa – mówi prezydent Klimek.

CZYTAJ: Ktoś podszywa się pod prezydent Ostrowa? Beata Klimek zawiadomiła organy ścigania

Z mową nienawiści walczyć chce także Franciszek Marszałek, burmistrz Krotoszyna. On także padł ofiarą hejtu w internecie.

Fot. Marta Popławska/krotoszynska.pl

Skąd w ludziach rodzi się nienawiść? Wszystko ma swoje uwarunkowania psychologiczne. Jeśli nie akceptujemy siebie, nie będziemy też akceptować innych. – To mechanizm projekcji, mechanizm obronny. To, co jest we mnie, przekładam na drugą osobę. Następna sprawa to rozładowanie napięcia. Mamy w sobie bardzo dużo emocji trudnych do opisania. Obrażanie innych daje upust tym emocjom – tłumaczy Eliza Wolańczyk, psychopedagog.

Należy jednak pamiętać, że mimo pozornej anonimowości nikt w internecie nie jest bezkarny. Szerząc hejt można odpowiedzieć za zniesławienie. Za ten czyn grozi kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności.

6 KOMENTARZE

  1. 5
    5

    Bo ludziom wieczorami sie nudzi to nie mają co robić to hejtują… jakby tak wyłapać tych co tak hejtują dostaliby pare biczów w plecy to by sie nauczyli szacunku do człowieka…. albo dać do kopania rowów ręcznie to by im sie odechciało hejtu

  2. 9
    1

    Podszywanie się pod kogoś jest zachowaniem haniebnym i karygodnym, ale to jedne zagadnienie, drugim jest wspomniany „hejt”- czyli obrażanie kogoś, ale nie krytykowanie. Wydaje się, że ostatnio każda krytyka mylona jest z tzw. hejtem.

  3. 3
    2

    Był taki proboszcz w Ostrowie co kazał rozebrać zabytkowy mur bo mu w budowie parkingu przeszkadzał. Zgody od konserwatora nie dostał bo dostać nie mógł bo to zabytek. I ten proboszcz gdy sprawa się rypła zgłosił na policję, że osoby trzecie go rozebrały. I teraz pytanie czy to on podszywał się pod osoby trzecie czy osoby trzecie podszyły się pod niego. Pamiętajmy, że to ksiądz k.k. był a wiemy kto tam u nich w 3 osobach…

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick