DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Zgolił głowę u Łatwoganga. Na co dzień służy w OSP Chocz

Michał Boruszczak jest na co dzień radnym gminy Chocz oraz strażakiem w miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Chcąc nieść pomoc, pojawił się na streamie Łatwoganga podczas zbiórki na Fundację Cancer Fighters, która zajmuje się na leczeniem dzieci onkologicznie chorych.

Materiały Michała Boruszczaka, zrzut ekranu z transmisji Łatwoganga | grafika: wlkp24.info

Michał Boruszczak to niespełna 26-letni mieszkaniec gminy Chocz w powiecie pleszewskim. Na co dzień angażuje się w sprawy lokalnej społeczności, jako radny gminy Chocz. Oprócz tego jest strażakiem ochotnikiem w tamtejszym OSP.

Piosenka „Diss na raka” w wykonaniu Bedoesa oraz chorej na nowotwór Mai, a potem internetowa zbiórka Łatwoganga wywołały pospolite ruszenie. Zaangażowali się infulencerzy, społecznicy, aktorzy, muzycy oraz sportowcy. Zebrano już ponad 280 milionów złotych, a zbiórka ma zakończyć się w 29.04 wieczorem.

Jednym z tych, którzy zaangażowali się w pomoc i rozpropagowanie zbiórki był Michał Boruszczak znany w sieci, jako borysekjkg, który działa prężnie w mediach społecznościowych zgromadzając liczną widownię na Tik Toku, Instagramie oraz na platformie YouTube. – Od początku śledziłem tego streama, bo znam Piotrka z jego działalności w internecie. Też zastanawiałem się, jak pomóc i żeby nie pojawić się tylko po to, by się pojawić. W czwartek chłopacy z OSP Rokutów stworzyli challenge „zgaśmy raka” i nominowali naszą jednostkę (…) chciałem skorzystać z tego, że mam też duże zasięgi w straży pożarnej i nominowałem większe jednostki, by to też szybciej się napędziło – mówi Michał w rozmowie z redakcją wlkp24.info.

Strażak napisał do Łatwoganga z pytaniem, czy może pojawić się w jego kawalerce podczas streama. Odezwała się Marysia, która zajmowała się całą logistyką przedsięwzięcia oraz zapraszaniem gości podczas transmisji. Jedyna dostępna godzina to była 3:30 w nocy. Michałowi z gminy Chocz nie trzeba było dwa razy powtarzać. – Zabrałem ten sprzęt, który mamy, spakowałem się do Warszawy i pojechałem.

Spontaniczna zbiórka pieniędzy okazała się gigantycznym sukcesem, a ludzi chcących pomóc przybywało z godziny na godzinę. Zapytaliśmy Michała o atmosferę, która panowała w najsłynniejszej w tej chwili kawalerce w Polsce. – To był jeden wielki chaos. Było tyle ludzi, którzy chcieli pomóc. Ze mną wchodził wicemistrz olimpijski. To też pokazuje, jakie osoby się w to włączały. Kiedy jak wszedłem do środka to akurat Piotrek zbierał się do spania, minąłem się z nim w drzwiach. Wszyscy mieli świadomość, że uczestniczą w czymś niecodziennym, niepowtarzalnym – mówi strażak ochotnik.

W drodze do Warszawy Michał zdecydował, że ogoli głowę. Na ten ruch namówiła go także przyjaciółka jego dziewczyny. – Jak dowiedziała się, że jest szansa, by pojawić się podczas transmisji to powiedziała, że muszę się ogolić. To rozwiało wszelkie wątpliwości. 

Michał nazywa zbiórkę ewenementem na skalę światową. – Tym bardziej, że to wszystko potoczyło się naturalnie. Te wpłaty rosły z każdym dniem. W siedem ostatnich godzin wbito 100 milionów złotych. Wcześniej wbito 100 milionów w 10 godzin. Piątego dnia ta kwota zupełnie nie wyglądała na taką, która może tak urosnąć. Cieszę się, że miałem jakąkolwiek możliwość udziału w tym, zwłaszcza, że strażacy naprawdę mocno się zaangażowali.

Transmisja Łatwoganga ustanowiła również rekord Guinnessa jako największy charytatywny stream na świecie.

Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz