Zapadł wyrok. Kierowca karetki winny wypadku na Staroprzygodzkiej w Ostrowie

8
10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz wypłata nawiązki dla pokrzywdzonych, oskarżycieli posiłkowych i pokrycie części kosztów sądowych - taki wyrok zapadł dziś w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim w sprawie tragicznego wypadku z udziałem karetki. Doszło do niego w grudniu 2018 roku i w jego wyniku śmierć poniósł 70-letni kierowca osobówki.

Do tragicznego wypadku doszło 2 grudnia 2018 roku. Kierowca osobówki skręcając w lewo, zderzył się z karetką pogotowia, która jechała wtedy do pacjenta pilnie potrzebującego pomocy medycznej. 70-letni kierowca samochodu osobowego został przetransportowany śmigłowcem LPR do kaliskiego szpitala. Niestety, obrażenia okazały się zbyt poważne i jego życia nie udało się uratować.

W toku śledztwa stwierdzono, że ambulans miał włączone sygnały świetlne, ale nie dźwiękowe. Nie był więc pojazdem w pełni uprzywilejowanym. Sprawa trafiła na wokandę e 2019 roku. Obrona oskarżonego wnosiła o jego uniewinnienie. Oskarżyciel wnioskował o karę bezwzględnego więzienia i tymczasowego zakazu prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ W SPRAWIE WYPADKU: 

28 września Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim wydał wyrok w tej sprawie. Oskarżony kierowca ambulansu został uznany winnym zarzucanego mu czynu, czyli spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. – Wymierzam mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Zobowiązuję oskarżonego o informowaniu kuratora na piśmie, co sześć miesięcy o przebiegu okresu próby – ogłosił sędzia Marek Urbaniak.

Dodatkowo oskarżony ma zapłacić nawiązkę na rzecz pokrzywdzonych, oskarżycieli posiłkowych oraz pokryć część kosztów sądowych. – Obrona nie podjęła jeszcze decyzji, czy złoży apelację od wyroku. Musimy dokładnie zapoznać się z uzasadnieniem wyroku. Decyzję musi też podjąć mój klient – mówił chwilę po ogłoszeniu wyroku Damian Grzeszczyk, obrońca oskarżonego.

Wyrok nie jest prawomocny.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

  1. 1
    1

    Wszyscy patrzą przez pryzmat faktu, że jechał ratować życie – zgada się. Wszyscy patrzą przez pryzmat, że zmarł starszy mężczyzna – zgadza się. Teraz wyobraźmy sobie, że w ten sposób ginie dziecko na rowerze, potrącone na skrzyżowaniu przez wyprzedzającą je bez sygnałów dźwiękowych karetkę. Chcielibyście tak stracić bliskiego? Jak pani premier miała wypadek to problemem były czerwone światła błyskowe oznaczające kolumnę i wtedy była nagonka (słuszna) na SOP! Tutaj nie było dźwięków, a winy w kierowcy nie chcemy widzieć. Sytuacja patowa, ale niestety procedury nie zostały zachowane, nie był to pojazd uprzywilejowany. 🙁

  2. Zabił człowieka fakt. Wyrok nie jest współmierny do czynu. To chyba jakiś żart. I dalej sobie będzie jeździł….? Zróbcie jeszcze z niego ofiarę… Współczuję rodzinie zmarłego. Kierowcy karetki również bo to co zrobił jest już największą karą dla niego….Ale uważam że ten wyrok nie jest sprawiedliwy.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick