Zaatakował ratowników i zniszczył sprzęt. Zapadł wyrok w sprawie

2
archiwum wlkp24.info
Mężczyzna, który na początku roku pijany zaatakował ratowników oraz sprzęt medyczny w karetce, dobrowolnie poddał się karze. Usłyszał wyrok 7 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Dodatkowo musi też zapłacić szpitalowi za naprawę zniszczonej aparatury.

Do zdarzenia doszło 5 stycznia w Koźminie Wielkopolskim. Zespół ratownictwa medycznego został wezwany do nieprzytomnego, pijanego mężczyzny. Po dojechaniu na miejsce, ratownicy zdecydowali o przetransportowaniu go do szpitala w Krotoszynie.

CZYTAJ: Zaatakował ratowników medycznych. Zniszczył sprzęt wart 100 tysięcy

Gdy mężczyzna odzyskał przytomność, zaczął ubliżać ratownikom, uderzył w monitor nowoczesnego defibrylatora, uszkadzając go. Już na terenie szpitala, pacjent uwolnił się z części pasów, którymi był przypięty i zaatakował ratownika. Bił go, kopał, próbował ugryźć. Jednego z nich popchnął też na drzwi karetki.

W Krotoszynie zapadł wyrok skazujący. Agresor usłyszał wyrok skazujący. Sąd nałożył na niego karę siedmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Musi także zobowiązać się do powstrzymania się od nadużywania alkoholu oraz pokrycia kosztów sądowych. – Mężczyzna wyrokiem sądu musi zapłacić szpitalowi ponad 6,5 tysiąca złotych za naprawę uszkodzonego przez siebie defibrylatora, znajdującego się na wyposażeniu karetki, którą był transportowany z Maciejewa do szpitala w Krotoszynie. Dodatkowo musi wystosować pisemne przeprosiny dla dwóch ratowników medycznych posiadających podczas wykonywania swojej pracy status funkcjonariuszy publicznych, których naruszył nietykalność cielesną oraz wypłacenia im po 800 zł tytułem zadośćuczynienia – informuje Sławomir Pałasz, rzecznik prasowy szpitala w Krotoszynie.

Dodatkowym obciążeniem jest dla mężczyzny pokrycie kosztów sądowych.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. Powinien zostać wpisany na jakaś czarną listę i następnym razem jak zadzwoni po pomoc to karetka do tego delikwenta nie jedzie, ciekawe czy wtedy był by taki mądry. A odnośnie odszkodowania dla ratowników to brakuje jednego zera więcej.

    • było by to karalne ze strony zrm gdyby odowiono przyjazdu a gdyby fakycznie potrzebował pomocy i w wyniku odmowy by zmarł?? smierdział by to kryminałem.Zastanów sie zanim cos pierdolniesz.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick