Za warzywa i owoce jak za zboże. To kolejny drogi sezon?

10
Kilogram cebuli za 4 złote, 5 złotych za główkę kalafiora, 7 złotych za kilogram jabłek - takie ceny królują na ostrowskim targowisku. Klienci znów muszą zmierzyć się z drożyzną, a sprzedawcy nie mają wyjścia. Niski urodzaj podnosi ceny. A wzrostowi warzyw i owoców nie pomagają warunki pogodowe.

Kiedy w zeszłym roku wielu przecierało oczy ze zdumienia, widząc pietruszkę w cenie 25 złotych za kilogram, teraz nie powinien być już zdziwiony. Choć sama pietruszka nie zdrożała diametralnie, to już 4 zł za kilogram cebuli robi wrażenie. – Raz upał, raz ulewy i to wszystko wpływa na wzrost warzyw. Ceny idą w górę, bo warunki pogodowe są nieodpowiednie – mówi jedna ze sprzedających na ostrowskim targowisku.

CZYTAJ: Kontrola w ostrowskim MZK. Kierowcy przebadani na obecność narkotyków

Zwycięzcą tegorocznego sezonu są ziemniaki. – Cena poszła o 150% w dół, bo jest urodzaj – dodaje drugi sprzedający. Polskich rolników czeka kolejny, ciężki rok. Już na początku tego było wiadomo, że plony nie będą urodzajne, a to wszystko przez suszę, która dziesiątkuje sadzonki. Mieszkańcy Ostrowa mimo wszystko chętnie przychodzą i kupują. – Na warzywach i owocach nie oszczędzam. Wolę zaoszczędzić na mięsie, bo tego jem mniej – komentuje jedna z klientek.

Mamy jednak dobrą informację prosto od sprzedawców! Ten, kto ma w planach robienie przetworów, niech z nich nie rezygnuje. Już niedługo sezon na ogórki gruntowe, a ich cena ma jeszcze spaść.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

10 KOMENTARZE

  1. 15
    6

    A co ma PiS do pogody? Rozumiem, nienawiść do PiSu w społeczeństwie jest ogromna, ale trzeba trochę zacząć myśleć samodzielnie, bo ludzie zwariujecie do reszty.

    • 3
      3

      Zacznij myśleć samodzielnie. Dlaczego rosną ceny? Czy wtedy gdy na rynku jest więcej pieniędzy czy mniej? Jeśli PiS wrzucił na rynek dużo pustego, drukowanego pieniądza, to każdy kumaty podnosi ceny, żeby jak najwięcej ściągnąć kasy. To podstawy ekonomii. Ceny rosną w dwóch przypadkach: 1. Kiedy na rynku jest mało towaru, a dużo chętnych 2. Kiedy ludzie mają dużo kasy i nie zważają wzrost cen. Kiedy mają mało kasy to ich nie obchodzi wzrost cen, bo i tak kupują tylko najpotrzebniejsze towary w jak najmniejszej ilości. No i na koniec kiedy na rynku jest mało pieniędzy a dużo towaru, szczególnie tak ulotnego jak żywność, to wtedy ceny lecą na łeb na szyję. Na koniec tego wykładu, zrozumiałeś Hd dlaczego można winić rząd PiS?

    • 5
      1

      A co Ty chcesz człowieku od pogody bynajmniej w tym roku, upałów brak, deszcz pada więc bambry i badylarze aurę mają ok! Połowa kraju chciała PISu to ma drożyzne a obawiam się, że będzie jeszcze gorzej oby nie tragicznie!

  2. 13
    4

    Ja w swoim ogródku praktycznie co roku miałem urodzaj i było tyle tego że mogłem rozdawać. W tym roku bieda jest jak nigdy i ledwo na potrzeby rodziny starcza. Winna wiosenna susza i PiS nic do tego nie ma. Sprzedawcy muszą za coś żyć i płacić za nawozy, wodę i tym podobne. Pisze to wyborca PO.

  3. 4
    1

    A gdzie ci sprzedawcy maja kasy fiskalne sie pytam,gdzie.Zabrać sie za wszystkich na tych dargowiskach i nie tylko, bo znam takich co kokosy zarabiaja od lat a kasy do dnia dzisiejszego nie maja.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick