Wznowiono poszukiwania mężczyzny na Piaskach

4
Policja i straż pożarna ponownie przyjechały na Piaski. Właśnie wznowiono poszukiwania osoby, która w środę ok. godz. 15.30 zniknęła z oczu na terenie zalewu.

Wznowiono poszukiwania mężczyzny, który w środę po południu (ok. godz. 15.30) zaginął na terenie zalewu Piaski-Szczygliczka. – Kolejny raz sprawdzamy teren akwenu – mówi sierż. Małgorzata Łusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

>> Jesteśmy też na Facebooku. Polub nasz fanpage! <<

Nie można wykluczyć, że poszukiwana na terenie Piasków osoba to 69-letni Tadeusz Mikołajczyk z Nowych Skalmierzyc, który także jest poszukiwany przez policję. – Nie wykluczamy żadnej ewentualności, ale nie ma pewności, czy to ta sama osoba. Nie zgadza się m.in. rysopis – dodaje.

Na miejscu jest także straż pożarna. – Wysłaliśmy cztery zastępy. Dwa z naszej jednostki, a także OSP Ostrów Wielkopolski i OSP Dębnica z łodzią. Na miejsce jedzie również grupa wodno-nurkowa z Poznania, która jest wyposażona w sonar. Dzięki niemu będzie można dokładnie sprawdzić, czy rzeczywiście doszło do utonięcia – mówi dyżurny na stanowisku kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim.

W czwartek od rana policjanci i strażacy debatowali, czy wznowić poszukiwania. Ostatecznie zdecydowano się tego nie robić. Decyzję zmieniono w piątkowe przedpołudnie.

ZOBACZ TEŻ: Zwłoki kobiety wyłowione z Prosny

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. 3
    3

    Debatowali, wznowić czy nie wznowić…i tak cały dzień, po czym nazajutrz stwierdzili że zagrają w papier-kamien-nozyce. No i szukają. Tylko dlaczego za pomocą sonaru, głębokość max to2,5 metra, aż tyle kup tam jeszcze pływa że tak słaba widoczność?

  2. 2
    2

    No nie wiem co ten dyżurny PSP pił, ale sonar nie służy do stwierdzania utonięcia, sonar służy do przeszukiwania wody i ewentualnie może pomóc/przyśpieszyć zlokalizowanie ciała, co i tak nie będzie równoznaczne ze stwierdzeniem utonięcia bo tego dokona dopiero lekarz podczas sekcji zwłok, bo przecież do zgonu mogło dojść w inny sposób niż przez utonięcie.

  3. Moim zdaniem nikt tam nie utonął. Komuś się coś przewidziało. Jak mógł ktoś dojrzeć z brzegu że przez środek płynie mężczyzna. Kaczka jakąś płynęła i zanurkowala a ślepy zadzwonił po straż

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick