Więcej pieniędzy bezpośrednio do rad osiedli

17
Taki pomysł mają miejscy radni z Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Na razie złożyli do rady miejskiej projekt uchwały, w której wskazują, ile pieniędzy mieliby dostawać rocznie na inwestycje osiedlowcy. Kwota jest niemała, bowiem do podziału na 11 osiedli miałoby być – wg ich wyliczeń – ok. 3,6 mln zł.

Projekt uchwały w sprawie ustanowienia i zasad funkcjonowania Funduszu Rozwoju Osiedli złożyli do rady miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego rajcy z Klubu PiS-u. Jego szczegóły przedstawili na briefingu dziennikarzom. – W naszym projekcie uchwały jeden procent budżetu miasta zostałby przeznaczony na inwestycje w radach osiedli – mówił szef klubu PiS w radzie miejskiej Dawid Korzeniewski.

Obecnie każde osiedle dysponuje takim samym budżetem. Zgodnie z pomysłem radnych PiS, do rad osiedli nie trafiłoby po tyle samo pieniędzy. – Kwota do podziału wyniesie ok. 3 mln 600 tys. zł. Pieniądze byłyby dzielone wg określonego algorytmu na 11 rad osiedli – to, ile dostanie poszczególna rada, uzależnione by było od powierzchni osiedla i liczby mieszkańców. Największe osiedle dostałoby ok. 500 tys. zł, a najmniejsze – ok. 200 tysięcy – wyjaśnia Korzeniewski.

Po co taka uchwała? Obecnie rady osiedla dysponują kwotą ok. 17-19 tysięcy rocznie z miejskiego budżetu. Pieniądze te przeznaczane są na przykład na organizację spotkań integracyjnych. Jak przekonują miejscy radni z PiS, dzięki ich uchwale od lat postulowane inwestycje i rozwiązania mogłyby być realizowane w ramach osiedli. – Skupiamy się w naszej uchwale na inwestycjach. Chcemy, aby to konkretnie rady osiedla decydowały, na co mają być przeznaczone pieniądze – mówił Dawid Korzeniewski. – To nie jest tak, że nasz klub PiS wymyślił sobie uchwałę. Ten projekt jest odpowiedzią na konsultacje społeczne, które zorganizowaliśmy rok temu – dodawał.

Obecni na briefingu byli także radni: Marzenna Podskarbi i Leszek Witoń. – O naszej  inicjatywie będziemy rozmawiali z wszystkimi klubami w radzie. Takie działania na pewno wzmocniłyby same osiedla i ich rady. Obecnie rady osiedla mają wpływ na to, co dzieje się na ich terenie, ale czasem pieniądze na inwestycje mogą być „przerzucane”. Ta uchwała sprawi, że jeśli konkretna rada otrzyma pieniądze, przeznaczy je na przykład na naprawę chodników czy ulic – dodawał Witoń.

redaktor wlkp24.info
hanna.olejnik@tvproart.pl

17 KOMENTARZE

  1. 18
    6

    Dziś kiedy wszyscy powinni walczyć z koronawirusem zajmujecie się pomysłami mniej istotnymi. Czy wy nie wiecie co się w kraju i również w Ostrowie Wielkopolski dzieje? Zajmijcie się priorytetem jakim jest zdrowie i życie ostrowian.

    .

    • Właśnie zajmują się istotnymi problemami, a nie pitoleniem o “fałszywie dodatnich, jak mawiał były minister od likwidacji służby zdrowia” dodatnich wynikach bezobjawowej choroby. Od zajmowania się zdrowiem są ci, którzy nas zostawili samym sobie. W Polsce co 5 minut umiera człowiek na raka, którego praktycznie już się nie leczy.

    • 1
      1

      Jestem za ta propozycją. Rady psiedla powinny mieć znaczenie i powinny miec wpływ na to co jest robione w ich osiedlach. Wiemy jak teraz jest. Osiedle jedno jest pięknie zrobione a drugie w błocie.

    • 10
      6

      Pruślin nie jest największym osiedlem, więc pewnie dostałby jakieś 300 tys. zł. To nie wystarczy nawet na jedną ulicę. To taka zabawa w numerki. W ostatnich latach Pruślin dostał grubo ponad 10 mln na inwestycje drogowe. Największe osiedle na którym przypadkiem mieszka radny PiS Wenecja dostałoby 500 tys. To nie wystarczy nawet na dokończenie ulicy Torowej. To o czym tu mówimy? To taki pic na wodę.

    • 1
      1

      Radni PIS mają rację i jestem za ich pomysłem. Jeżeli rady osiedla będą mogły same decydować o części inwestycji to zwiększy sie ich znaczenie, a tak są służą tylko do towarzyskich spotkań i imprez osiedlowych.

  2. 8
    2

    A ja myślałem, że rozpoczyna się debata nad likwidacją rad osiedli, które wywodzą się z czasów PRL-u. Od kilku miesięcy członkowie rad wcale nie obradują, i nie wiadomo kiedy wznowią działalność. Generują jednak koszty związane m.in. z wynajmem lokali i opłatą za hosting i domenę stron internetowych, które wołają o pomstę do nieba. Znakomita część członków rad osiedli uważa tę społeczną pracę jako odskocznię do kariery w organach samorządowych, gdzie można się nieźle dorobić. Skuteczność działania tej instytucji jest właściwie zerowa. Często zebrania odbywają się w godzinach przyjęć interesantów. I na tym właściwie kończy się praca członków rad. A moim zdaniem w określonej częstotliwości powinni w terenie dokonać lustracji i odnotować potrzebę zmian. A tych problemów na osiedlach jest sporo: estetyka miejsc składowania odpadów, czystość, stan chodników, jezdni, oświetlenia, zieleni, zasobników na psie odchody, bezpieczeństwo, etc.

    • 4
      3

      Ale tam dzialaja emeryci lub ludzue, ktorzy maja duzo wolnego czasu. Ale nie maja _ bo skad mieliby miec – wiedzy, umiejetbosci weryfikowania danych, sprawdzania cen, przetargów. Taka sciema przy kawce i ciasteczku. Kejny organ, by sobie z nim robic zdjecia i tyle.

  3. Uważam że, to dobry pomysł. Osiedlowcy powinni mieć realny wpływ na inwestycje w swoim osiedlu. Jestem jak najbardziej za i podpisuje się dwoma rękami z pod tymi propozycjami.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick