Victoria Ostrzeszów bez prezesa, ale z zarządem i… planem

0
Andrzej Sikora, ustępujący prezes Victorii Ostrzeszów
Victoria Ostrzeszów nie ma prezesa. Dotychczasowy - Andrzej Sikora zrezygnował po 10 latach i ogłosił, że nie będzie startował na kolejną kadencję. Chętnych na jego stanowisko brakuje. Dlatego obowiązki podzielono tymczasowo pomiędzy sześciu członków zarządu. Prawdopodobnie to właśnie z tego grona zostanie wyłoniony nowy prezes. Na razie panowie dają sobie czas na przemyślenie tej decyzji.

Sporo się dzieje w Victorii Ostrzeszów w ostatnim czasie. Najpierw walka o utrzymanie, później informacja, że zespół zagra w barażach, a teraz skomplikowane wybory na prezesa klubu. Andrzej Sikora, który przez ostatnie 10 lat zarządzał Victorią, postanowił odsunąć się w cień. Całkowicie z klubu nie odchodzi. Będzie pracował w zarządzie. Problem w tym, że na jego miejsce nie ma na razie chętnego. – Groziło to patową sytuacją, że nie będzie miał kto zarządzać klubem. Jednak po burzliwej dyskusji zdecydowaliśmy się powołać nowy zarząd, w którym jestem jednym z członków – mówi Telewizji Proart Andrzej Sikora, ustępujący prezes Victorii.

Plan jest taki, aby wybrać prezesa z grona członków zarządu. Druga możliwość to ewentualne zgłoszenie się kogoś chętnego z zewnątrz. Bardziej prawdopodobna jest jednak ta pierwsza ewentualność. Niewykluczone, że poznamy nazwisko nowego sternika Victorii do końca lipca.

Dotychczasowy prezes przekonuje, że zarząd porozumiał się z zawodnikami w sprawie wypłaty zaległości za grę i otrzymał gwarancję, że nie odejdą z klubu tego lata. – Są to zaległości z ostatniego miesiąca i premie meczowe. Mowa o ok. 10 tys. zł – dodaje.

Piłkarze starali się nie zaprzątać sobie głowy sprawami zarządu, choć pewne kwestie – jak choćby finanse – były ściśle z nimi powiązane. Zawodnicy Victorii mieli w ostatnich tygodniach swoje zmartwienia. I to niemałe. – Założyliśmy sobie w styczniu cel, jakim było utrzymanie. Runda nie układała się po naszej myśli. Jakieś kontuzje, zakażenia, kwarantanny… Wybijało nas to z rytmu, ale cały czas wierzyliśmy, walczyliśmy w każdym meczu o trzy punkty. Dobrze, że w trzeciej lidze Jarota się utrzymał. Pomogło nam to niezmiernie. No i na końcu pech Odolanovii daje nam utrzymanie – wylicza Robert Skrobacz, zawodnik Victorii.

Wszyscy zgodnie podkreślają, że byli przygotowani do rozegrania baraży. Fakt, że nie muszą przystępować do tych meczów oznacza, że mogą rozpocząć wreszcie wakacje. – Urlopy w tym sezonie letnim będą krótsze, przygotowania do ligi – również. Wznawiamy treningi od nowego tygodnia, zaczniemy od delikatnego wprowadzenia, a w takie konkretne trenowanie wejdziemy za dwa tygodnie – wyjaśnia Radosław Dolata, kolejny gracz ostrzeszowskiego klubu.

Nowy sezon w wielkopolskiej IV lidze ruszy w weekend 31 lipca i 1 sierpnia.

Skład zarządu Victorii Ostrzeszów:

  • wiceprezesi: Marcin Obsadny, Tomasz Śmieiński, Sławomir Grondowy
  • członkowie zarządu: Andrzej Sikora, Anna Gołdyn, Wiesław Trzciński
  • komisja rewizyjna: Paweł Pawlak, Tadeusz Szatkowski, Bogdan Wasilewski, Tadeusz Kucharski
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick