
Kompleksowy remont, 11 wystaw rocznie, koncerty, warsztaty i ciągle nowe pomysły jak przyciągnąć ludzi do dawnej siedziby Lipskich. Tak działa muzeum w Lewkowie od kilku lat. Jedno czego do tej pory brakowało, to solidne wydawnictwa, o które pytali zwiedzający. Teraz się to zmieni, bo od roku trwają prace przygotowawcze do publikacji wyjątkowej książki, pierwszej takiej pozycji w historii muzeum.
– To będzie prawdziwy unikat – jedyne zachowane wspomnienia przedwojennego Lewkowa. Spisała je jedna z córek ostatnich właścicieli majątku – Jana i Antoniny Lipskich – Teresa Fudakowska. Spisała je pod koniec życia i do tej pory te wspomnienia były tylko w obiegu rodzinnym. W ubiegłym roku udało mi się podpisać umowę ze spadkobiercami obejmującą prawa do tej książki. Ta publikacja wykluwa się nam trochę mozolnie, wolnym tempem, ale też nie spieszę się ponieważ wspomnienia czekały prawie 40 lat i parę miesięcy więcej nie zrobi różnicy, a warto poczekać aby wydanie było naprawdę wyjątkowe. A czekamy jeszcze na nowe zdjęcia, dokumenty, skany, aby znalazło się tu jak najwięcej właśnie tego materiału ilustracyjnego. Archiwum muzeum w Lewkowie jest puste, bo wszystko co znajdowało się tu przed wojną zostało wywiezione, zniszczone lub rozkradzione. Część ocalałych dokumentów jest w archiwum państwowym w Poznaniu i tam jeździmy regularnie i wyciągamy kolejne egzemplarze. Książkę ma złożyć i zaprojektować okładkę wnuczka autorki – Paulina Fudakowska – mówi Sylwia Nowicka, dyrektor muzeum.
Książka ukaże się najprawdopodobniej na początku nowego roku. A jeszcze w tym roku ukażą się dwa katalogi dotyczące wystaw prezentowanych w Lewkowie. Pierwszy to pokłosie prezentacji prac Jerzego Nowosielskiego, a drugi to „Jej wysokość waza” o kolekcji porcelany Piotra Marca.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz