
Inicjatorzy zbiórki podpisów, która ma doprowadzić do referndum za odwołaniem Rady Miejskiej w Koźminie Wielkopolskim uważają, że rada działa na niekorzyść mieszkańców. – W okół urzędu narosło wiele nieścisłości. W opinii publicznej jest takie przekonanie. Chociażby sytuacja z tego roku, kiedy to rodzice jednej ze szkół wnioskowali do śp. burmistrza Bratborskiego o pozostawienie trzech klas, a nie tworzenie dwóch oddziałów. Usłyszeli wtedy argument, że nie ma to pieniędzy, a tu po czasie się okazało, że w tym samym okresie były przyznawane nagrody finansowe – mówi Anna Zawodna, inicjatorka zbiórki podpisów, mieszkanka Koźmina Wielkopolskiego.
Zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum złożono również u burmistrza Miasta i Gminy Koźmin Wielkopolski. Nasza redakcja kontaktowała się z burmistrzem w tej sprawie. Odmówił on komentarza i odesłał do oświadczenia, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych.
Oto jego fragment:
„(…) Burmistrz nie jest inicjatorem tego referendum. Nie organizuje go,
nie prowadzi zbiórki podpisów i nie stoi za tą inicjatywą.
Referendum lokalne jest instytucją przewidzianą w polskim prawie.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum
lokalnym, w sprawie odwołania organu stanowiącego jednostki
samorządu terytorialnego przed upływem kadencji referendum
przeprowadza się na wniosek mieszkańców.
Co zresztą potwierdził komisarz wyborczy, rejestrując wniosek
24.09.2026r.
Szacunek dla tego prawa nie oznacza jednak organizowania konkretnej
inicjatywy. Moim obowiązkiem jest respektowanie demokratycznych
procedur, niezależnie od tego, czego dotyczą i kto z nich korzysta”.
Inicjatorzy mają 60 dni na zebranie podpisów. Wymagana liczba to 10% wszystkich mieszkańców miasta i gminy, którzy są uprawnieni do głosowania. – To jest nieco mniej, niż 1000 mieszkańców. Jeśli uda im się uzbierać wymaganą liczbę podpisów, składają wniosek do komisarza wyborczego wraz z listą popracia, wraz z informacją o sposobie podania do publicznej wiadomości – w tym okresie poprzedzającym 60 dni – o zamiarze wystąpienia z wnioskiem o referendum, o pytanie refernadalne i o uzasadnienie całej inicjatywy. Następnie komisarz wyborczy bada ten wniosek pod kątem formalnym i bada wykaz podpisów mieszkańców – wyjaśnia Adam Plichta, komisarz wyborczy w Kaliszu.
Jeśli do referenum dojdzie, a mieszkańcy zdecydują o odwołaniu rady miejskiej, nowa zostanie wyłoniona w drodze przedterminowych wyborów.
Szczegóły w materiale wideo poniżej.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz