
Osoby bezdomne to wciąż duży problem nie tylko w Ostrowie Wielkopolskim, ale także w innych miastach Polski. Niestety, są sytuacje, gdzie mimo chęci pomocy – mieszkańcy często spotykają się z odmową. Jeden z mieszkańców Ostrowa nagłośnił problem, informując o trudnej sytuacji jednej z osób w rejonie ulicy Limanowskiego. – Stan jego zdrowia nie pozwalał na to, by on w ogóle się poruszał. Wszystko było załatwiane tu na miejscu: jedzenie, picie, spanie. Nie zgadzam się na to, by nie było jakiegoś rozwiązania systemowego w związku z takimi ludźmi, by jakoś mu pomóc – mówi mieszkaniec Ostrowa.
Niestety, problemem jest system, a raczej jego twarde zasady. Policja oraz straż miejska otrzymując zgłoszenie o osobie bezdomnej, interweniuje. Niestety, mają ograniczone możliwości. – Warunkiem udzielenia pomocy takiej osobie jest to, by ta osoba w ogóle chciała. Funkcjonariusze i strażnicy miejscy wielokrotnie namawiają takie osoby, by skorzystały np. ze schroniska dla bezdomnych mężczyzn. Nie każda osoba chce, by tam ją przewieźć, bo jest np. uzależniona od alkoholu. Taka osoba musi wyrazić zgodę, jeśli nie jest ubezwłasnowolniona – informuje Grzegorz Szyszka, komendant Straży Miejskiej w Ostrowie Wielkopolskim.
Radny Damian Grzeszczyk mówi, że w sądach prowadzonych jest spora liczba tego typu postępowań. Niektóre osoby są przymusowo doprowadzane na Oddział Psychiatryczny szpitala, gdzie przyjeżdża sędzia i ocenia, czy zatrzymanie było uzasadnione ze względu na jego stan zdrowia. – Tych postępowań jest sporo, ale instytucje muszą wiedzieć o problemie – dodaje radny.
Osoby bezdomne namawiane do skorzystania pomocy m.in. przez pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jeśli taka osoba nie wyraża zgody, tutaj rola instytucji się kończy. – Z ostatnich danych wiemy, że jest około 4-5 osób, które zamieszkują pustostany i one kategorycznie odmawiają pomocy – mówi Ewa Kaplicka, kierownik Działu Pomocy Środowiskowej ostrowskiego MOPS-u.
Służby apelują – nie bójmy się reagować. Sięgnijmy po telefon i zadzwońmy po służby. Być może osoba bezdomna kilkukrotnie odmówi pomocy. Może zdarzyć się też tak, że jeden nasz telefon i interwencja może uratować komuś życie.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz