Tomasz Jędrzejak: „Staram się żyć ze wszystkimi w zgodzie”. Zobacz ostatni wywiad dla Telewizji Proart

3
Tomasz Jędrzejak nie żyje. Pochodzący z Ostrowa Wielkopolskiego żużlowiec reprezentujący w aktualnym sezonie barwy Stali Rzeszów, popełnił samobójstwo. Na początku maja był gościem w programie "Rozmowy z natury dobre", w którym opowiadał o życiu żużlowca, kulisach przejściu z Wrocławia do Rzeszowa i pogróżkach, które dostawał.

Wiadomość o samobójczej śmierci Tomasza Jędrzejaka, 39-letniego żużlowca urodzonego w Ostrowie Wielkopolskim, wstrząsnęła całym środowiskiem. Na początku maja był gościem programu Rozmowy z natury dobre emitowanego na antenie Telewizji Proart. Opowiadał o tym, dlaczego w Ostrowie Wielkopolskim został personą non grata, jak wygląda życie żużlowca i które dyscypliny oprócz „czarnego sportu” lubi uprawiać.

Zobaczcie fragment tamtego materiału.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

  1. Staram sie zyc ze wszystkimi w zgodzie..hmmm w tym materiale jak i nie tylko serdecznie usmiechniety szczery facet, sfokusowany na sport i dzieci moze i zyles w zgodzie a na pewno sie starales ale ewidentnie mimo tych wszystkich dobr jakie miales nie do konca byles szczesliwy moze sam do konca o tym nie wiedziales, niestety cos cie tu przeroslo, szkoda ze nie znalazles sposobu aby sobie pomoc, szkoda ze w dziedzinie zycia tym razem pojechales na skroty aby tam gdzie teraz jestes bylo ci lepiej abys sie juz do konca odnalazl Tomaszu, wyrazy wspolczucia dla twoich bliskich,ogromnej sily dla nich aby umieli sie zmierzyc z ich wlasna osobista i prywatna tragedia

  2. Kibic w szczególności kibic żużla, a wiem to z autopsji jest stworzeniem którego nie interesuje nic poza tym, że jego drużyna ma wygrywać, nie dopuszcza do siebie, że sport żużlowy to niebezpieczna dziedzina, a żużlowiec też człowiek z problemami związanymi ze sportem jak i rodzinnymi i poza zapewnieniem rozrywki kibicom, właściwie kibolom bo inaczej nie można nazwać osoby wysyłającej pogróżki musi zadbać o godne życie swoich bliskich i wybierze klub oferujący za jego pracę najwięcej. Kibic straszący swoich idoli pogróżkami za polepszenie swojego bytu i właściwej płacy za naprawdę niebezpieczną pracę to nie kibić lecz zwykły gówniarz.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick