Strajk nauczycieli prawie pewny. Propozycje rządu „nie do zaakceptowania”

27
Coraz więcej przesłanek wskazuje na to, że w poniedziałek (8 kwietnia) rozpocznie się strajk nauczycieli. Kolejna próba rozmów związkowców z rządem nie przyniosła efektów. Związkowcy mówią o propozycjach "nie do zaakceptowania".

Rząd zaproponował nauczycielom wariant społeczny. Zakłada on wzrost pensum do 22 lub 24 godzin tygodniowo. Przystając na tę propozycję, wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego wzrośnie do 7700 lub 8100 zł brutto. Związkowcy odrzucili propozycję. – Nie zachodzą żadne okoliczności, żadne przesłanki, które dawałyby nam legitymację do tego, abyśmy mogli dyskutować o wstrzymaniu akcji strajkowej w poniedziałek – powiedział Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Atmosfera robi się coraz bardziej napięta. Rodzice otrzymują powoli informacje ze szkół i przedszkoli. Do naszej redakcji zadzwoniła jedna z mam, która otrzymała telefon od dyrekcji przedszkola, z prośbą, by zapewniła opiekę swojemu dziecku od poniedziałku (8 kwietnia) do piątku (12 kwietnia).

W placówkach oświatowych na terenie Ostrowa Wielkopolskiego pojawiają się takie komunikaty:

Urząd Miejski w Ostrowie Wielkopolskim, na swojej stronie internetowej, opublikował komunikat, z którego wynika, że miasto będzie monitorować sytuację i ma do zaproponowania ofertę dla najmłodszych.

(…) Wydział Edukacji i Sportu Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wielkopolskim informuje, że Gmina Miasto Ostrów Wielkopolski, jako organ prowadzący publicznych przedszkoli i szkół podstawowych, nie jest stroną w sporze oraz negocjacjach prowadzonych między związkami zawodowymi nauczycieli a przedstawicielami władz centralnych.

Samorząd miasta podejmuje jednak wszelkie dostępne działania, aby zmniejszyć utrudnienia związane z ewentualnym  strajkiem. W związku z powyższym, Zarządzeniem Prezydenta Miasta Ostrowa Wielkopolskiego powołano Zespół ds. Kryzysowych, którego celem jest monitorowanie sytuacji w przedszkolach oraz szkołach podstawowych w czasie prowadzenia ewentualnego strajku przez nauczycieli. Na bieżąco odbywają się również narady z dyrektorami placówek oświatowych w celu monitorowania aktualnej sytuacji (…).

Oferta placówek kulturalnych jest do pobrania TUTAJ.

Apel skierowany do pracodawców wystosowało także Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Prosi o pomoc w zapewnieniu opieki nad dziećmi pracowników:

„OPZZ zwraca się z apelem do wszystkich pracodawców, o pomoc pracownikom w zapewnieniu opieki nad dziećmi, jeżeli szkoły, do których uczęszczają, przystąpią do strajku. Jeżeli to możliwe, to prosimy pracodawców, aby rodzice mogli przyjść do pracy z dziećmi. Pomóżmy sobie nawzajem w tych trudnych dniach.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych aktywnie uczestniczy w negocjacjach dotyczących realizacji postulatów płacowych Związku Nauczycielstwa Polskiego. Obawiamy się, że rozmowy z rządem nie przyniosą porozumienia. Coraz bardziej prawdopodobne jest, że 8 kwietnia dojdzie do strajku nauczycieli.

Zapewnienie najwyższej jakości edukacji dla naszych dzieci, leży we wspólnym interesie pracowników i pracodawców. Jeśli chcemy budować nowoczesną i zrównoważoną gospodarkę opartą o wysokie kompetencje pracowników nie możemy dłużej oszczędzać na edukacji i wynagrodzeniach nauczycieli. Mamy świadomość, że strajk będzie uciążliwy dla pracodawców, wierzymy jednak, że nasze działania są konieczne, aby zapewnić dobrą przyszłość naszym dzieciom, a gospodarce pracowników, którzy przyczynią się do wzrostu jej innowacyjności.

Wszystkie działania, które mogą nastąpić, jeżeli dojdzie do strajku, nie są wymierzone ani w uczniów, ani w rodziców. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaświadcza, że nie ma w tym żadnych podtekstów politycznych. Działania są bezpośrednio wymierzone w niskie wynagrodzenia, które są nieproporcjonalne do pracy wykonywanej przez nauczycieli.

Apelujemy o solidarność w tych ciężkich dla całego społeczeństwa czasach”.

Jeśli któraś ze stron sporu będzie miała do przedstawienia nowe propozycje, rozmowy mogą zostać wznowione w niedzielę o godzinie 18.00.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

27 KOMENTARZE

  1. To od początku było do przewidzenia. zBRodNIARZ z komunistycznego ZNP z miernotami uczących nasze dzieci z tego związku zawodowego będą wkładać kij w szprychy obecnej władzy. Jakoś cichutko siedzieli jak im PO i PSL zamroziło podwyżki wynagrodzeń. Jestem zaniepokojony tym kto uczy moje dzieci! A już na pewno nie wyślę swojego dziecka gdzie naucza się języka „anglikańskiego”

    • Na szczęście nigdzie nie naucza się języka anglikańskiego. Jak ci coś nie pasuje to wyślij dziecko do szkoły prowadzonej przez księży pedofilów – tam będzie miało lepiej. I wiele się nauczy.

    • Właśnie, dlaczego mają dostać tylko tysiąc złotych podwyżki, jeśli zBROdnNIARZ ma już teraz aż 12 takich tysiaków. Aaaaa, już wiem, bo oni prawie nie pracują. Za wolne od pracy to praktycznie nigdzie nie płacą, a im się należy nawet jak się leży. K O M U N A.

  2. „Wszystkie działania, które mogą nastąpić, jeżeli dojdzie do strajku, nie są wymierzone ani w uczniów, ani w rodziców”
    a w kogo są wymierzone?

    • W decydentów. Tych, którzy rozdają kasę nierobom, a oszczędzają na pracujących. A ty do których się zaliczasz?

    • Może i działania nie są wymierzone w rodziców i dzieci. Jednak jaka to dla mnie różnica… czy kula która we mnie trafi była mierzona we mnie czy to tylko rykoszet?

    • Do „xxx” mam ponad 30 lat pracy i ani miesiąca przerwy. Może myślisz, że jak ktoś kwestionuje metody strajku, to musi być nierobem, który żyje z zasiłków, 500+ i ma pewnie 7 dzieci i krótko mówiąc to patologia. A ty biedny, umęczony musisz na to wszystko zarobić. Uważam, że tak ostre formy protestu (co maja zrobić rodzice z przedszkolakami) w pewnych zawodach są dość wątpliwe. Można nie prowadzić zajęć, ale zapewnić chociaż opiekę. Tłumaczenia można mieć różne, a rodzice i dzieci ostatecznie będą :beneficjentami” tego protestu.

    • Może jesteś pracowity, ale lotny niezbyt. W jaki sposób nauczyciele mogą zaprotestować, skutecznie? W wakacje? Opiekując się uczniami? Jaka władza przejmie się takim protestem? Bo pisowska w życiu. Nauczyciele twoim zdaniem powinni siedzieć podczas strajku, opiekować się dziećmi za darmo, i czekać, aż rząd przestanie się śmiać? Stuknij się w główkę, może cię coś oświeci?

  3. Niby nie uderzają w nas rodziców i dzieci a jednak… co zrobić z dzieckiem kiedy rodzice pracują? Może wszyscy zacznijmy strajkować np stacje paliw wtedy nauczyciele nie będą mieli jak dojechać do szkoły niech strajkują piekarze lekarze apteki wtedy nauczyciele nie będą mieli co jeść i za co się leczyć czy wtedy tez będziemy mówić ze przecież to nie uderza prosto w nich? Żyjemy w chorym kraju taka jest prawda… a poza tym nauczyciel często pracuje polowe godzin niż zwykły Kowalski do tego ma wolne-płatne 2 miesiące wakacji…wszystkie święta itp itd. nie mówię ze maja łatwa prace… ale sami wybrali taka drogę…

    • Prosze też postawić się na ich miejscu ok mają sporo wolnego ale prosze mi wieżyć że praca z dziećmi nie jest łatwa i pomyśleć ile pracy muszą wykonać w domu np.przy sprawdzeniu sprawdzianów itp. Również muszą przygotować materiały na lekcje a nie mają tylko jednej klasy lecz kilka. Nikogo nie potępiam bo każda praca jest ciężka czy kasjera , bankowca i innych każdy na swój sposób ma swoje obowiązki.

  4. Towarzysz Broniarz i jego 70% homo sovieticus „walczą bohatersko”, a gdzie byli wcześniej? Jak zastrajkują, to się przeliczą i wtedy tow. Broniarz wyjdzie na kompletnego idiotę. Podczas strajku powinni co godzinę śpiewać rewolucyjne-sowieckie pieśni dla podtrzymania ducha i wspominać swoją patronkę-założycielkę ZNP niejaką Wandzię Wasilewską – nałożnicę Stalina.

  5. Zlikwidować Kartę Nauczyciela ! Nie może tak być , że komunistyczny relikt nadal gwarantuje bezkarność i nieusuwalność z zawodu. Myślę, że ten strajk odbije się też rykoszetem w nauczycieli… Wreszcie rząd wziął pod „lupę ” kwestię 18 h / tydzień pracy i zestawił to z innymi krajami. Wielu o tym nie wiedziało.

  6. A wy zaślepieni rodzice wciąż nie widzicie tego, że jak pensje nauczycieli zostaną na takim poziomie, to w szkołach nie będzie miał kto uczyć (już teraz często tak jest), bo młodzi ludzie obecnie absolutnie nie chcą pracować w szkole. Po pierwsze dlatego, że właściwie wszędzie indziej dostaną wyższą pensję, po drugie dlatego, że m.in. nikt nie chce być tak hejtowany jak ta grupa zawodowa (na którą wylewają swoje frustracje wszyscy, którzy mają w pamięci jakiegoś „złego” nauczyciela albo byli na bakier z edukacją w ogóle, albo zazdroszczą nauczycielom mitycznych 18 godzin pracy i 2 miesięcy wakacji – co ma tyle wspólnego z prawdą, ile mity greckie). Jeśli już w ogóle znajdą się tacy desperaci, którzy przyjdą do pracy w szkole, to mogą to się okazać najgorsi absolwenci uczelni, a w międzyczasie doświadczeni nauczyciele przejdą na emerytury, a ci z powołania i z rzetelną wiedzą będą mieli dość i pójdą sobie do innych zawodów, bo nauczyciel poradzi sobie w bardzo wielu miejscach pracy, tym bardziej na kasie w markecie, gdzie często wysyłacie nauczycieli. Tylko, czy ci nowi – nauczyciele z tzw. braku laku – albo sieroty ledwo kończące studia, którzy przyjdą w ich miejsce będą się nadawać do uczenia naszych dzieci i wnuków? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie…

  7. nie mogę uwierzyć w te brednie które wypisujecie ,….
    1. nauczyciele też mają dzieci
    2. drugie tyle pracują poprawiając sprawdziany itd
    3. wycieczka …..to 24 godziny bez zmrużenia oka — co wtedy nauczyciel ma zrobić ze swoimi dziećmi
    4. mimo wakacji , jeżeli musi coś załatwić lub pójść do lekarza musi wziąć urlop bezpłatny
    5. zanim coś napiszecie zastanówcie się

    • Proszę wytłumaczyć punkt czwarty: na przykład 15 lipca pan nauczyciel źle się poczuł i chce skorzystać z porady lekarza rodzinnego. Z tego co Jarek coś tam coś tam napisał musi prosić dyrektora szkoły o urlop bezpłatny??? Punkt drugi: 4 godziny dziennie w domu poprawiscie sprawdziany?? Banda niedouczonych nierobów, 100 brutto do podstawy to max

    • Brednie to wypisujesz ty. Właśnie takie tłuki między innymi nauczają w naszych szkołach

    • Prawdziwy nauczyciel powinien uczyć dzieci, a nie zadawać do domu i sprawdzać czego się nauczyli. Powinien robić to, co robi za mamonę na korepetycjach. Wycieczki to nie jest obowiązek, ale stało się to nagminnie w maju i czerwcu. Po to są ferie i wakacje aby zwiedzać i wypoczywać. Jeśli chodzi o dzieci, to inni też je mają i muszą tyrać nawet po kilkanaście godzin dziennie. Twój piąty punkt pasuje do ciebie.

    • A dlaczego w twoim przykładzie jest lipiec? Naprawdę uważasz nauczycieli za idiotów? Weźmy lepiej marzec albo maj. Aby iść do lekarza specjalisty muszę wziąć urlop bezpłatny, bo nikt mi nie da zwolnienia lek. za taką pojedynczą wizytę. Jak mam pogrzeb w DALSZEJ rodzinie (kiedy nie przysługuje urlop OKOLICZNOŚCIOWY) też muszę brać urlop bezpłatny, bo nauczyciele nie mają ani jednego dnia normalnego urlopu. I oczywiście nie sprawdzam sprawdzianów 4 godziny. Zazwyczaj DŁUŻEJ np. 5 godzin (wliczając jeszcze ich przygotowanie – nie korzystam z gotowych) bo mam wielu uczniów i piszą wiele sprawdzianów, rozprawek, kartkowek itp. Wspólnie uzgodnilismy, ze chcą mieć dużo ocen, bo wtedy końcowa ocena jest rzetelna i są zmuszeni do systematyczności. Pojęcia nie masz o pracy nauczyciela.

  8. Szanowna Redakcjo,
    dlaczego na zdjęciu jest flaga ‚Solidarności”? Przecież ten związek zawodowy wycofał się ze strajku. I bardzo dobrze.
    Proponuję usunąć to niefortunne zdjęcie i zastąpić zdjęciem Broniarza. Nie h ludzie wiedzą kto ich dzieciom zafundował taki los.

  9. Jeśli dyrektor nie będzie w stanie zorganizować odpowiedniej opieki nad wszystkimi uczniami, jego obowiązkiem jest zgłosić ten fakt organowi prowadzącemu. – Organ ten powinien być przygotowany na podjęcie działań umożliwiających wywiązanie się z tych obowiązków – pisze MEN.
    A więc opieka w szkole a nie po jakichś instytucjach kulturalnych i sportowych.

    • Organ prowadzący ma skierować bezrobotnych do opieki nad dziećmi? Men sobie jaja robi z Polaków.

  10. Współczuję wszystkim, których uczy banda nierobów, którzy tak w sumie to udawaja, że pracują, którzy mimo, że są nierobami wspierają Was rodziców w wychowaniu dziecka, rozmawiają gdy potrzeba, pokazują jak coś zrobić, mimo wszystko uczą … Itp Jako rodzic nie chciałabym, żeby tacy nauczyciele uczyli moje dzieci.
    Zastanawiam się, czy zawsze tak sądziciliscie o nas, czy teraz, gdy odezwalismy się o podwyżkę?

    • To głównie wypisują albo pisowskie trolle albo przygłupy, które w szkole się nie uczyły, niczego w życiu nie osiągnęły, a teraz mają swoje 5 minut, żeby się odkuć na nauczycielach.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick