Skradzione Porsche doszczętnie spłonęło na obwodnicy. Młodzi ludzie cudem ocaleli

1
Grupa młodych ludzi może mówić o ogromnym szczęściu. W nocy z 24 na 25 grudnia służby zostały powiadomione o samochodzie, które roztrzaskało się na obwodnicy Ostrowa w kierunku Pleszewa, a następnie stanęło w płomieniach. Okazało się, że luksusowe Porsche zostało skradzione z Pleszewa kilka godzin wcześniej.

Czynności w sprawie kradzieży i tego zdarzenia prowadzą policjanci z Pleszewa. – Zawiadomienie o kradzieży wpłynęło kilkanaście minut po północy z czwartku na piątek. Samochód marki Porsche skradziono na terenie Broniszewic w powiecie pleszewskim – informuje st. asp. Monika Kołaska, oficer prasowy KPP w Pleszewie.

Rzecznik policji w Ostrowie policja potwierdza, że do wypadku z udziałem kradzionego auta doszło na terenie powiatu ostrowskiego. Dochodzenie prowadzą jednak ich koledzy w pleszewskiej komendy. – Na terenie Ostrowa Wielkopolskiego zatrzymano jedną osobę, która miała prowadzić skradziony samochód. Trwają czynności wyjaśniające – dodaje st. asp. Kołaska.

Osoby podróżujące skradzionym Porsche mogą mówić o ogromnym szczęściu. Auto doszczętnie spłonęło, a im udało się wydostać z pojazdu o własnych siłach i nie wymagali poważnej interwencji lekarza.

 

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. 20

    Młodzi ludzie tzn złodzieje. Może napiszcie że w niewyjaśnionych okolicznościach bliżej nie zrozumiałych ich ciała teleportowany się do pożyczonego porsche bez wiedzy właściciela. Wtedy doszło do samozapłonu i samochód sam się spalił. Czyli nieświadomy niczego właściciel samochodu jest winny kradzieży i musi wypłacić odszkodowania młodym ludziom. Ironizuje

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick