Sezon grzewczy w pełni. Pożarów sadzy w kominie coraz więcej!

1
Fot. PSP Pleszew
Pożar sadzy w kominie - dla wielu mogą być błahostką, ale mogą one doprowadzić do tragedii. Strażacy podczas sezonu grzewczego odnotowują je niemalże każdego dnia. Mundurowi informują, jak należy postępować w takim przypadku i jak się przed nim ustrzec.

O pożarze sadzy mówimy, gdy dochodzi do zapalenia się nagromadzonych wewnątrz przewodu kominowego pozostałości po pracy urządzenia grzewczego, czyli sadzy. Powstaje ona w wyniku niepełnego spalania się różnych materiałów stałych, jak np. mokrego drewna, śmieci i odpadów komunalnych, których przecież nie wolno w ten sposób utylizować. „Bezpośrednią przyczynę tego zjawiska należy upatrywać w zaniedbaniach, których dopuszczają się właściciele lub zarządcy budynków w kwestii regularnego czyszczenia przewodów dymowych i spalinowych” – informują strażacy.

Pożarowi sadzy w kominie towarzyszy bardzo głośny szum spowodowany gwałtowną reakcją spalania w przewodzie kominowym. W niektórych przypadkach z komina dobywają się płomienie ognia, strzelają z niego iskry oraz pojawia się gęsty, ciemny dym. Temperatura może wtedy osiągnąć nawet 1000 stopni Celsjusza, która doprowadza do rozszczelnienia komina, a to w konsekwencji może spowodować zajęcie się poddasza i innych pomieszczeń w domu.

Gdy już dojdzie do zajęcia się sadzy w kominie, należy niezwłocznie wezwać strażaków! „Powinniśmy także wygasić ogień w piecu lub kominku oraz zamknąć dopływ powietrza do tych urządzeń. Należy jednak podkreślić, że absolutnie nie wolno wlewać do palącego się komina wody, gdyż grozi to jego rozerwaniem!” – apelują mundurowi.

Dbajmy o regularne czyszczenie przewodów kominowych. Zaniedbanie tego obowiązku może doprowadzić do tragedii.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick