Są zarzuty dla inżyniera z Jankowa Przygodzkiego

5
Osobie pełniącej funkcję inżyniera budowy gazociągu wysokiego ciśnienia DN 700 w Jankowie Przygodzkim przedstawiony został zarzut nieumyślnego sprowadzenia w okresie pomiędzy 12 a 14 listopada 2013 r. zdarzenia zagrażającego zdrowiu i życiu wielu osób, a także mieniu w wielkich rozmiarach mającego postać pożaru gazu.

W związku ze zdarzeniem śmierć poniosły 2 osoby, 12 doznało obrażeń ciała, spłonęło bądź uległo uszkodzeniu kilkanaście budynków mieszkalnych i gospodarczych.

Podejrzanemu zarzucono – w oparciu o uzyskane opinie biegłych – niedostosowanie sposobu prowadzenia robót ziemnych do wymogów normowych określonych w projekcie i wiedzy technicznej oraz niebezpieczne odstępstwa od projektu w zakresie szerokości i głębokości wykonywanego wykopu, brak zabezpieczenia stateczności skarp wykopu w warunkach wystąpienia dodatkowego obciążenia, a także zlecenie nieprawidłowego składowania urobku w formie zbyt wysokiego nasypu położonego za blisko krawędzi wykopu, w oczywisty sposób przekazującego niebezpieczne oddziaływanie na podłoże gruntowe i istniejący gazociąg i deponowanie go w koronie skarpy wykopu, w pasie montażowym nad istniejącym już gazociągiem.

Jak ustalił prokurator powyższe zaniedbania skutkowały rozerwaniem gazociągu DN 500 i niekontrolowanym wyciekiem gazu, jego zapłonem i powstaniem pożaru strumieniowego, w wyniku którego śmierć na miejscu zdarzenia ponieśli operator koparki oraz dźwigu bocznego, 12 osób doznało obrażeń ciała w postaci oparzeń termicznych I i II stopnia, a także zniszczeniu lub uszkodzeniu uległo mienie w wielkiej wartości to jest nie mniejszej niż 10 milionów złotych.

Przesłuchany w obecności obrońcy w charakterze podejrzanego 35-latek nie przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, wskazując, iż ewentualne wyjaśnienia złoży po zapoznaniu się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Objęte treścią zarzutów czyny z art. 163 k.k. zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie pozostaje w toku.

redaktor wlkp24.info
maciej.parysek@tvproart.pl

5 KOMENTARZE

  1. Pewnie będzie próba zrzucenia odpowiedzialności na robotników. Gdybym był jego adwokatem, to właśnie taką linię obrony bym zaproponował.

  2. płonęło bądź uległo uszkodzeniu kilkanaście budynków mieszkalnych i gospodarczych….to ile w koncu tego bylo???,,,rzetelni informatorzy mas polskich.

  3. Nasuwa się pytanie czy to był Kierownik Budowy, gdzie był Inspektor Nadzoru itp. Taką inwestycją nie może zarządzać jeden człowiek. Jeśli tak było to winni są również Inwestor i firma Wykonawcza.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick