Rywalizują o mistrzostwo Polski. Jak zaczęła się ich przygoda z szachami?

0
Multimedalistka i wielokrotna mistrzyni Polski zaczęła grać w szachy w przedszkolu. Mistrzyni międzynarodowa przypadkiem na kółku szachowym w szkole. Teraz obie rywalizują ze sobą w 72. MOKATE Indywidualnych Mistrzostwach Polski Kobiet w Szachach. Drogi do rozpoczęcia gry w szachy są różne i nie każdy będzie miał szansę zostać mistrzem, ale - jak mówi arcymistrz szachowy Zbigniew Pakleza - "nie znajdziemy nikogo, kto powie, że gra w szachy i żałuje".

Do Ostrowa Wielkopolskiego przyjechało 10 najlepszych szachistek w Polsce. To wielokrotne mistrzynie kraju oraz juniorki, dopiero wkraczające do elity. Rywalizacja w ramach 72. MOKATE Indywidualnych Mistrzostw Polski Kobiet w Szachach trwa już niemal tydzień. Stawka jest bardzo wyrównana, a różnice punktowe pomiędzy zawodniczkami – niewielkie.

Pozostawiają jednak rywalizację na boku, warto sprawdzić, jak zaczęła się przygoda z szachami w wykonaniu niektórych uczestniczek zawodów. Wszystkie poznały tę grę w bardzo młodym wieku, mając raptem kilka lat i praktycznie od razu połknęły bakcyla.

Wielokrotna mistrzyni Polski oraz medalistka międzynarodowych turniejów Monika Soćko pochodzi z rodziny o sportowych korzeniach. Jej ojciec był piłkarzem i chciał, aby jego syn także nim został. Sęk w tym, że urodziły mu się córki. Dlatego postanowił zarazić je pasją do innej dyscypliny. Padło na szachy, które stały się całym życiem Moniki.

W przypadku Klaudii Kulon sytuacja wyglądała inaczej. W szachy zaczęła grać w szkole, kiedy mama zapisała ją do kółka szachowego. Okazało się, że ma talent. Szybko przyszły pierwsze sukcesy. Najpierw na arenie krajowej, a później międzynarodowej.

Choć w społeczeństwie nadal pokutuje przekonanie, że szachy to nudna gra, ci, którzy uprawiają tę dyscyplinę profesjonalnie, zdecydowanie sprzeciwiają się takiemu stawianiu sprawy i jak z rękawa wymieniają liczne zalety tej gry.

Radosław Jedynak (prezes Polskiego Związku Szachowego): Wyliczono statystycznie, że dzieci osiągają aż o 80 procent lepsze wyniki w szkole jeżeli są tam klasy szachowe i dzieci rozwijają się szachowo. Jest udowodnione, że rozwija intelekt i pomaga w późniejszym życiu w znalezieniu lepszej szkoły, lepiej płatnej pracy. Znam wielu szachistów i nigdy się nie zdarzyło, żeby ktoś nie odniósł sukcesu. Jak nie w szachach, to w jakiejś innej dziedzinie.

Zbigniew Pakleza (arcymistrz szachowy, komentator Mistrzostw Polski Kobiet): Szachy uczą przede wszystkim kultury bycia. Dzieci ucząc się gry w szachy lepiej się zachowują. na etapie szkolnym były prowadzone badania, które wykazały, że dzieci, które uczą się szachów, są bardziej skłonne do uczenia się również innych rzeczy. Szachy rozwijają umysł, a w wielu krajach zostały wpisane jako przedmiot szkolny.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick