Raport z trasy Europa – Azja #11. Arbuzy, melony i gruszki

0
Czas na pierwszy dłuższy postój na trasie z Europy do Azji. Kamil Sierański i Maciej Leńczuk dojechali dzisiaj do Tirany, stolicy Albani, gdzie zatrzymali się w hostelu, żeby zregenerować siły, trochę się zrelaksować i przygotować do dalszej drogi.

Albania przywitała ich bardzo pozytywnie. Nie tylko dobrze im się jechało, ale także ludzie okazali się niezwykle sympatyczni. Obdarowali naszych bohaterów owocami. Maciej i Kamil dostali ich w prezencie tyle, że nie byli w stanie ich udźwignąć. Albańczycy handlujący na straganie zasypali ich arbuzami, melonami i gruszkami. Nasi rowerzyści mogli wybierać w czym tylko chcieli. Sami też zapragnęli się zrewanżować. O tym, co zrobili, aby się odwdzięczyć, dowiecie się, słuchając 11. już Raportu z trasy Europa – Azja.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Tym razem udało nam się porozmawiać jedynie z Kamilem. Nasze polsko-albańskie połączenie się zerwało i nie mogliśmy się dodzwonić do chłopaków drugi raz.

Pamiętajcie, że Raport z trasy Europa – Azja możecie oglądać codziennie na portalu wlkp24.info oraz w każdy wtorek i piątek w Telewizji Proart tuż po Wydarzeniach. W jutrzejszym zobaczycie niepublikowane wcześniej materiały prosto z trasy!


Kamil i Maciej jadą przez Bałkany nie tylko po to, by dobrze się bawić i zwiedzić kawałek Europy. Pomagają w ten sposób także Filipowi Salamonowi, chłopcu, który od urodzenia cierpi na autyzm i potrzebuje ciągłego leczenia oraz rehabilitacji.

Filip Salamon to uśmiechnięty 8-latek, który na co dzień walczy z poważnymi problemami. Największym z nich jest autyzm. – Nie ukrywamy, iż jest to przeciwnik bardzo ciężki i trudny do rozpracowania, a przede wszystkim ogromnie wymagający – mówią zgodnie rodzice. Dlatego też w ich głowie zrodził się pomysł, by zainicjować akcję „Filipowe Kilometry – Walczymy z autyzmem”. – Cel jest prosty. Dołącz do rywalizacji w aplikacji Endomondo. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu rodziców, w pierwszych dwóch edycjach akcji wzięło udział ponad 4200 uczestników. Efekt? 9mln Filipowych kilometrów. Akcja nie udałaby się, gdyby nie zaangażowanie uczestników. To właśnie oni pchnęli ją na właściwe tory wlewając w nasze serca nadzieję – mówi tata Filipa, Dawid.

Zebrane podczas podróży pieniądze trafiają na konto Filipa w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” i są w całości przeznaczone na jego bieżącą terapię i rehabilitację. Również dochód ze sprzedaży gadżetów akcji m.in. koszulek rowerowych „Filipowe kilometry” jest na bieżąco przekazywany na leczenie Filipa.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick