Publiczne lodówki z jedzeniem dla najuboższych? Tego chce radny Paduch

11
Fot. Zdjęcie archiwalne
Pomysł wprowadzenia w życie pilotażowego projektu "foodsharingu", a więc dzielenia się jedzeniem poprzez publicznie dostępne lodówki rozlokowane na terenie Ostrowa Wielkopolskiego zgłosił na ostatniej sesji radny Jakub Paduch.

Pomysł ten narodził się w jego głowie, kiedy w trakcie posiedzenia Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Środowiska omawiany był przez radnych Ostrowa Wielkopolskiego problem bezdomności na terenie miasta. Wizytowaliśmy schronisko i noclegownię dla bezdomnych mężczyzn imienia św. brata Alberta przy ul. Olszynowej. Przy tej okazji zobaczyliśmy kolejkę najuboższych ostrowian, którzy oczekiwali przed bramą na wsparcie w postaci paczek z żywnością – powiedział na ostatniej sesji rady miejskiej Jakub Paduch, radny Platformy Obywatelskiej.

>> Jesteśmy też na Facebooku. Polub nasz fanpage! <<

Jak tłumaczył przypomniała mu się wtedy idea “foodsharingu” dostępna w innych miastach Polski m.in. we Wrocławiu. Polega ona na dzieleniu się jedzeniem przy użyciu ogólnodostępnych lodówek rozlokowanych w miejscach publicznie dostępnych dla mieszkańców. Darczyńcy umieszczają w nich zdatne do spożycia produkty, a potrzebujący częstują się nimi. – Wiedząc, ile jedzenia marnuje się w naszych domach i ostrowskich restauracjach, bardzo proszę o wdrożenie pilotażowo idei ostrowskiej społecznej lodówki. Program taki mógłby być prowadzony przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej przy wsparciu organizacji pozarządowych oraz ostrowskich restauratorów – radny Paduch. Jego zdaniem takie lodówki mogłyby stanąć przy siedzibie MOPS-u oraz w sąsiedztwie ostrowskich kościołów.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Czy Waszym zdaniem sprawdziłoby się w Ostrowie Wielkopolskim? Dzielilibyście się jedzeniem poprzez publicznie dostępne lodówki? Piszcie w komentarzach.

Zapis wideo ostatniej sesji można w całości obejrzeć na naszym kanale na YouTubie.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

11 KOMENTARZE

    • 2
      6

      Np. ja. I cieszę się że postawiłem na najaktywniejszego razem z Mileną Kowalską radnego. Burkietowicze, Grocholskie, Banasiaki i Topolany na emeryturę

  1. Proponuję, aby pierwszą lodówkę z własnej diety zakupił ten pożal się Boże radny i podpisał oświadczenie, że bierze wszelką odpowiedzialność za pozostawiane w niej produkty, ich ważność do spożycia, ewentualne zatrucia pokarmowe korzystających z niej osób, przenoszone choroby (np. żółtaczka ), bakterie, wirusy oraz inne następstwa wkładania tam żywności przez nieznane osoby, mającej kontakt z różnymi rękami. Czekam panie radny do następnej sesji, aż zrealizuje pan swój pomysł i podpisze pan stosowne oświadczenie.

  2. Jestem zwolennikiem smart rozwiązań,ale żeby wprowadzać przeróżne rozwiązania z dużych miast do małego….jak ten dron,to poroniony pomysł,bo my wpierw musimy podstawowe rozwiązania wprowadzać w celu unowocześnienia miasta,a potem się takimi pobocznymi zajmować. Z takich lodówek będą głównie “żule” korzystać,które poprzez swoje nierobstwo i egzystencje na koszt podatnika,będą oszczędzać kolejne złotówki aby obalić jakąś siaro podobną substancję. Człowiek biedny z przypadku,będzie się wstydzić aby takie coś zjeść,bo on będzie wolał iść do Caritasu itp niż korzystać z publicznej lodówki…to tak samo jak jest okno życia, które jest anonimowe,a jak ktoś zostawi dziecko,wielkie halo i lincz na człowieku 🙂

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick