
Spotkanie broniących tytułu mistrzów Europy Polaków z byłymi dwukrotnymi mistrzami – Kazachami nie rozpoczął się najlepiej. Biało-czerwoni stracili bramkę w 11. minucie spotkania. Zaskoczyć dała się nie tylko obrona, ale także bramkarz. Piłka po niesygnalizowanym uderzeniu z ostrego kąta znalazła drogę do bramki.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie, więc na drugą połowę biało-czerwoni wychodzili z nastawieniem, że potrzeba im dwóch trafień, aby awansować do strefy medalowej Mistrzostw Europy w Tiranie.
Polacy robili, co mogli, aby doprowadzić do wyrównania. Próbował Norbert Jaszczak, próbował i Ostrowianin – Kamil Kucharski. Rywale jednak doskonale się ustawiali odcinając możliwości podań, dobrze też broniąc drogi do swojej bramki. Doskonałą okazję sprzed bramki miał Krzysztof Elsner. Dostał piłkę po ziemi, ale był w bardzo trudnej pozycji i posłał ją nad poprzeczką, próbując skierować ją do bramki wślizgiem i będąc zasłoniętym przez rywala.
Na pięć minut przed końcem. selekcjoner Klaudiusz Hirsch zdjął z boiska bramkarza, a w jego miejsce przesunął Kamila Kucharskiego w roli lotnego bramkarza. To pozwoliło zwiększyć siłę rażenia w ofensywie. Cel był jeden – przynajmniej remis i karne. Problemem Polaków było to, że wypracowując sobie okazje, nie trafiali w światło bramki. Posyłali piłkę nad poprzeczką. Zarówno Jaszczak, jak i Krzysztof Elsner. Czas upływał nieubłaganie.
W ostatniej minucie, po faulu na Kucharskim, sędzia odgwizdał rzut wolny tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł Karol Bienias, który podał po ziemi do Norberta Jaszczaka, a ten uderzył prosto w ofiarnie broniącego Kazacha. Zostało 10 sekund do końca regulaminowego czasu gry.
Sędzia doliczył jeszcze ponad trzy minuty. Kazachowie od chwili zdobycia bramki praktycznie nie wyszli ze swojej połowy dosłownie murując własną bramkę. To nie pozostawiało biało-czerwonym miejsca do szybkiego ataku, z którego słyną i w którym są tak skuteczni.
Kolejny faul przed polem karnym Kazachów. Rzut wolny. Do piłki podszedł Kamil Kucharski biorąc długi rozbieg. Podał do Bieniasa, a ten trafił w kilkuosobowy mur. Mijały ostatnie sekundy. Polacy robili, co mogli, ale nic nie wpadało. Ostatecznie przegrali i odpadli z Mistrzostw Europy już w ćwierćfinale, a więc wrócą do domu bez medalu. Nie obronią tytułu. Ulegli Mistrzom Europy z 2023 i 2024 roku.
Kazachstan – Polska 1:0 (1:0)
1:0 – (11.)
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz