Premier: Wprowadzamy stan zagrożenia epidemicznego. Granice z Polską zamknięte

7
Premier Mateusz Morawiecki w porozumieniu z szefami resortów zdecydował się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Oznacza to przede wszystkim to, że granice z Polską zostaną zamknięte. Galerie handlowe zostają częściowo zamknięte. Zgromadzenia nie mogą przekraczać 50 osób.

– Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia emidemicznego. Podejmujemy konkretne działania: pełne kontrole na wszystkich polskich granicach najpierw na 10 dni z możliwością przedłużenia o 20 dni, a potem o kolejny miesiąc. Po przekroczeniu granicy, obywatele zostaną przeniesieni na kwarantannę. Cudzoziemcy nie wkroczą na teren Polski, musimy zamknąć dla nich granice – poinformował premier Morawiecki.

Granice zostają otwarte dla przepływu towarów. Wstrzymane zostają międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe. Obostrzenia obowiązują od północy z soboty na niedzielę. – Utrzymamy loty czarterowe. Ruch lotniczy, samochodowy i kolejowy wewnątrz kraju zostaną utrzymane. Od północy z piątku na sobotę ograniczamy także działalność galerii handlowych. Otwarte pozostaną tylko drogerie, sklepy spożywcze, apteki. Wszystkie restauracje i kluby zawieszają działalność. Restauracje mogą prowadzić wydawanie żywności na wynos – dodał premier.

Zostaje także wprowadzone ograniczenie zbiorowych zgromadzeń do 50 osób.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. 11

    mimo ze mam bliskich za granicą,to lepiej niech to wszystko się ustabilizuje jestem za zamknięciem granic całkowicie pochwalam decyzje rządu

  2. 7
    4

    ZA późno !! O 2 tyg . za późno !! Kiedy po ostatnich feriach ( koniec lutego ) ludzie zaczęli wracać z Włoch , wtedy trzeba było robić kwarantanne i zamykać granice . Teraz te działania to jest alibi , żeby potem mogli się tłumaczyć . Jedno jest pewne … Polacy .. trzeba to rozciągnąć w czasie , cokolwiek to oznacza .Służba zdrowia tego nie wytrzyma .

  3. 16
    5

    To prawda, to decyzje spóźnione o kilka tygodni. Granice i odwołane loty (zwłaszcza z Włoch) powinny być zamknięte już dawno, kiedy było wiadomo, że epidemia rozprzestrzenia się w Europie Zachodniej. Teraz jest już za póżno, bo wirus rozprzestrzenia się po kraju i żadne decyzje administracyjne przed nim nie uchronią, a jedynie mogą ograniczyć jego skalę.
    Rząd też kłamie, gdy mówi, że żywności nie zabraknie. A jednak w wielu sklepach nie ma już mięsa, mielonego czy makaronów. Może jest gdzieś w magazynach, ale co z tego, skoro nie ma go w sklepach i tu go brakuje.

  4. 2
    16

    Jakby wam zamknęli granice wcześniej, to z kolei byście krzyczeli, że dlaczego, że niepotrzebnie, że spanikowali, że ograniczają wam wolność itp. itd. Jakby rządziła PO, to pewnie jeszcze by się czaili, czy w ogóle zamknąć. Wam nikt nie dogodzi. Ludzie ogarnijcie się!

  5. 2
    2

    Nikt by nie krzyczał, bo zdrowie i życie są ważniejsze niż podróże. A zdania w stylu “Jakby rządziła PO” to żałosne odwoływanie się do przeszłości. PO nie rządzi już od 5 lat i liczy, co tu i teraz, a nie historia. Dlatego rząd rozliczany jest z bieżących decyzji, a nie żałosnego zwalania winy na poprzedników.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick