
Sąd Okręgowy w Kaliszu zdecydował o wykonaniu wyroku wobec 43-letniego mężczyzny związanego z ostrowskim samorządem. Po rzekomym złamaniu przez niego zakazu pracy dla podmiotów związanych właśnie z samorządem. – 19 maja Sąd Okręgowy w Kaliszu z urzędu przeprowadził postępowanie wykonawcze w sprawie 43-letniego mężczyzny uprzednio zatrudnionego w placówkach samorządu terytorialnego, który wyrokiem Sądu Okręgowego, następnie podtrzymanego przez Sąd Apelacyjny w listopadzie ubiegłego roku w Łodzi, został skazany na karę roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres lat dwóch. Sąd po przeprowadzeniu postępowania, zarządził wykonanie kary jednego roku. Dalsze informacje możliwe będą do przekazania po uzyskaniu pisemnego stanowiska sądu – poinformował Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Telewizja Proart skontaktowała się z Mikołajem Kostką – byłym zastępcą prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego – który udzielił krótkiego komentarz: – Prokurator, z zawiadomienia lokalnej Platformy Obywatelskiej, wszczął postępowanie w kierunku rzekomego przekroczenia czy złamania zakazu, który został orzeczony wyrokiem sądu z 7 listopada 2025 roku.
Ta sprawa była w przeszłości komentowana przez samego zainteresowanego, który w momencie złożenia rezygnacji z piastowania stanowiska zastępcy prezydenta miasta, zwołał konferencję prasową.
– Ten zakaz jednoznacznie wskazywał na zakaz zajmowania określonych stanowisk związanych z gospodarką, mieniem komunalnym oraz zakaz zajmowania stanowisk w strukturach organizacyjnych spółek. Takiego zakazu nie złamałem i takiego stanowiska nie objąłem ani w mieście, ani tym bardziej w spółce. Wiemy, że przez moment współpracowałem z panią prezydent (Beatą Klimek – przyp. red.) w ramach społecznej funkcji pełnomocnika ds. rozwoju. Charakter był jasno zdefiniowany i określony, podany opinii publicznej, a także odzwierciedlony w dokumentach. Charakter opiniodawczo doradczy, bez czynności związanych z gospodarowaniem mieniem samorządowym – dodał Mikołaj Kostka w poniedziałkowej rozmowie z Telewizją Proart.
A co ze spółkami? Jak zaznaczył, tutaj „sprawa jest jeszcze czytelniejsza”: – Tam nie podjąłem zatrudnienia, nie mówiąc o stanowiskach. Podjąłem współpracę w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Także charakter consultingowy, doradczy. Nie wszedłem w struktury spółek, nie podjąłem zatrudnienia, nie mówiąc o tym, że nie pełniłem żadnej funkcji.
Jak zaznaczył, poprosił trzy kancelarie prawne o dookreślenie zasad możliwej współpracy z poszanowaniem wyroku sądu. – W sposób jednoznaczny, bez żadnych wątpliwości dookreśliły, że ta moja współpraca zarówno z miastem, jak i ze spółkami jest jak najbardziej zgodna z sentencją wyroku i nie ma tutaj żadnych przeciwwskazań, aby taką funkcję doradczą i konsultingową na rzecz tych podmiotów prowadzić – podkreślił Mikołaj Kostka.
Podczas poniedziałkowego posiedzenia sądu jednak oceniono tę sprawę inaczej. Były wiceprezydent oczekuje na pisemne uzasadnienie wyroku, które ma zostać wydane jeszcze w maju. – Dopiero jak moi pełnomocnicy będą mieli uzasadnienie pisemne, to przede wszystkim w tym wymiarze prawnym będziemy się do tego mogli odnieść. Na pewno złożymy zażalenie do Sądu Apelacyjnego, bo dzisiejsza decyzja Sądu Okręgowego w Kaliszu nie kończy sprawy – zapowiedział były samorządowiec.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz