
„W sierpniu trafiłam na SOR z ogromnym bólem brzucha i problemami z oddawaniem moczu. Diagnoza spadła nagle – zanerkowa niewydolność nerek, wodonercze, nefrostomie założone do obu nerek. Chwilę później kolejne badania i słowa, które zatrzymały mój świat: rak pęcherza moczowego. Rak urotelialny naciekający na ścianę pochwy” – mówi Kasia pochodząca z powiatu ostrowskiego.
W lutym 2025 roku przeszła rozległą i wielonarządową operację, po której długo dochodziła do siebie. A towarzyszyły temu ogromny ból i wyczerpanie. Kolejne tygodnie i miesiące były jeszcze trudniejsze. „Cztery miesiące później usłyszałam, że choroba wróciła – pojawiła się wznowa w obrębie kikuta pochwy oraz rozsiew do węzłów chłonnych. Zaczęła się kolejna walka – cotygodniowe dojazdy na leczenie, kolejne dawki chemii i następne skutki uboczne” – dodaje.
Polineuropatia, a więc zespół uszkodzenia nerwów obwodowych, odebrał jej sprawność. Silny ból nóg nie pozwala Kasi chodzić. „Wspieram się kulami, uczę się funkcjonować na nowo i próbuję odnaleźć siebie w rzeczywistości, której nigdy nie byłam gotowa poznać. Codziennością stała się również rehabilitacja i fizjoterapia, które pomagają mi walczyć o choćby odrobinę samodzielności. Każdy krok wymaga dziś ogromnego wysiłku, a ćwiczenia, mimo bólu i zmęczenia, są dla mnie szansą, by nie stracić całkowicie sprawności i móc normalnie funkcjonować. Niestety leczenie, dojazdy, rehabilitacja oraz stała opieka specjalistów wiążą się z kosztami, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz trudniejsze do udźwignięcia, szczególnie że nie jestem w stanie pracować” – opowiada.
Dlatego uruchomiono zbiórkę. Każdy może wesprzeć codzienną walkę Kasi z chorobą i pomóc sfinansować kosztowną rehabilitację.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz