Pół miliona pszczół. Ostrowska pasieka ma już rok!

4
Pół miliona pszczół w ośmiu ulach. Mowa o ostrowskiej pasiece miejskiej, która funkcjonuje już drugi rok. Owady właśnie obudziły się do życia po zimowej przerwie. Szacuje się, że podczas tegorocznych zbiorów uda się wyprodukować ponad 25 litrów miodu.

W ubiegłym roku, kiedy powstała pasieka miejska w Ostrowie Wielkopolskim na placu vis a vis urzędu miejskiego postawiono sześć uli. Z biegiem czasu dostawiono kolejne dwa.

Na co dzień opiekę nad pszczołami sprawuje zawodowy pszczelarz. W każdym z uli znajduje się blisko 60 tys. owadów. – Moja praca polega na tym, by dbać o to, żeby pszczoły się nie roiły i były w dobrej kondycji. Na bieżąco trzeba wykonywać też wszelkie prace związane z wybieraniem miodu, dokładaniem ramek z węzą – mówi Michał Całka, pszczelarz.

Rola pszczół w przyrodzie jest bardzo ważna. Owady te nie raz przyczyniły się do zwiększenia uzyskiwanych przez rolników plonów. Są też gatunki roślin, które bez zapylenia przez pszczoły w ogóle ich nie wydają. – Pomysłowi powstania pasieki miejskiej przyświecała przede wszystkim idea ekologiczna. Było to też coś innowacyjnego. Blisko mamy m.in. park miejski, pszczoły mają się gdzie żywić. A mieszkańcy, którzy odwiedzają urząd miejski mogą podglądać sobie z daleka nasze ule – tłumaczy Eliza Dembna, Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.

Mogłoby się wydawać, że miód z pasieki znajdującej się w mieście nie będzie tak wartościowy jak ten np. z pasieki na łąkach. Nic bardziej mylnego. – Centrum miasta jest dobrym miejscem dla rodzin pszczelich. Mamy tutaj wiele różnych kwiatów i drzew. Dla tych owadów dużo większym problemem jest monokulturowość, gdzie mamy tylko jeden zbiór, jeden typ kwiatów. Wtedy jeśli on przekwitnie nam brakuje w przyrodzie, brakuje już wtedy pożywienia dla nich. W Ostrowie takiej sytuacji nie ma – tłumaczy Michał Całka.

Pierwsze zbiory z pasieki miejskiej były już w ubiegłym roku. Były to miody mniszkowe, akacjowe i lipowe. Rozlane w małe słoiczki są produktem reklamowym urzędu miejskiego.

redaktor wlkp24.info
aleksandra.barczak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. Owady właśnie obudziły się do życia po zimowej przerwie i miały być na placu vis a vis urzędu miejskiego.

  2. A jaki miód razem ze spalinami ,lepiej by było może kilka kroków dalej w parku ale tam mogłoby pasiekę jakiś rozwalić tak jak tężnie.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick