Peśla, Woroch, Kossakowski – kolejna odsłona kampanii „Jestem tylko niepełnosprawny”

2
Dariusz Peśla, Michał Woroch i Przemysław Kossakowski zagościli na scenie Ostrowskiego Centrum Kultury w ramach trwającej kampanii społecznej "Jestem tylko niepełnosprawny". Jej celem jest uświadamianie społeczeństwa, że niepełnosprawność nie powinna definiować nikogo, jako człowieka.

Dariusz Peśla to mieszkający od lat w Ostrowie Wielkopolskim historyk, regionalista, który aktywnie angażuje się w życie osób niepełnosprawnych. Na scenie OCK-u opowiadał o tym, jak społeczeństwo powinno reagować na tego typu osoby. – Zdrowi już się na nas otwierają i to jest fajne, ale wiele osób niepełnosprawnych ma jeszcze problem z pokonaniem wstydu. Nie chcą prosić o pomoc. Boją się wyjść z domu, do sklepu na festyn, a przecież jesteśmy takimi samymi mieszkańcami Ostrowa – mówił Dariusz Peśla.

Godzinne wystąpienie Michała Worocha było fascynującą opowieścią, jak osoba z rdzeniowym zanikiem mięśni jest w stanie wyruszyć w podróż po Ameryce Południowej i zwiedzić najodleglejsze zakątki świata. – Najważniejsza jest tak naprawdę aktywizacja i to żeby żyć w środowisku, żeby działać – stwierdził Woroch.

Przemysław Kossakowski kolejny już raz odwiedził Ostrów. Tym razem, jako ambasador osób z niepełnosprawnościami, prowadzący program Down the road, w którym udział wzięły osoby z zespołem Downa. Zdradził on wiele zakulisowych ciekawostek oraz opowiedział, jak wyglądała praca z uczestnikami. – Stałem się człowiekiem bardziej wrażliwym, ale nie w łzawym rodzaju wrażliwości. Uważam, że dystans, który mają osoby zdrowe do niepełnosprawnych nie wynika z tego, że jesteśmy źli, pokrętni tylko jest to rodzaj lęku przed nieznanym, który jest bardzo głęboko w nas zakorzeniony – mówił Kossakowski.

Miasto na tę kampanię pozyskało Fundusze EOG w ramach programu Rozwój Lokalny. Akcja potrwa do początku grudnia, a przed nami kolejne jej odsłony, które pozostają na razie tajemnicą.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

    • a co miał autobusami ze wsi przywozić?
      Promocja była dobra – szkoda, że zainteresowanie mieszkańców takie słabe.
      Sama żałuję, że nie poszłam.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick