Ostrowski strażak rażony piorunem wyszedł już ze szpitala. Stan jego żony wciąż jest ciężki

0
Fot. Czytelnik
Strażak z ostrowskiej jednostki straży pożarnej, który był na Giewoncie podczas tragicznego w skutkach załamania pogody, wyszedł już ze szpitala. Jego życiu nic już nie zagraża, ale w ciężkim stanie znajduje się jego żona. Wciąż przebywa w szpitalu i czeka ją operacja.

W czwartek polskie Tatry nawiedziła tragiczna w skutkach burza. Zaskoczyła ona turystów znajdujących się na szlaku prowadzącym na Giewont. Jeden z piorunów uderzył w szczyt, zabijając cztery osoby i raniąc pod 100.

W grupie poszkodowanych znalazł się ostrowski strażak razem z rodziną. Zmierzali oni czteroosobową grupą na szczyt. Po tragedii zostali przetransportowani do szpitali.

CZYTAJ: Strażak z ostrowskiej jednostki z rodziną wśród rannych na Giewoncie

Minęło już kilka dni i udało nam się dowiedzieć, że strażak oraz dwie inne osoby z jego rodziny wyszły już ze szpitala i nic im nie grozi. W najgorszym stanie znajduje się żona mundurowego, która po uderzeniu pioruna spadła z wysokości około 50 metrów. Jej stan jest ciężki, ale stabilny. Czeka ją operacja złamanej w kilku miejscach ręki. Oprócz tego kobieta ma urazy głowy, nogi oraz liczne poparzenia.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick