DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Ostrowianie i nie tylko też pomogli w zbiórce Łatwoganga na Cancer Fighters [WIDEO]

Spontaniczna internetowa zbiórka pieniędzy na gorzowską fundację Cancer Fighters dotarła także do Ostrowa Wielkopolskiego. Akcja jest już komentowana w całym kraju i po raz kolejny pokazuje fenomen ludzkiej pomocy. Zebrano ponad 250 milionów złotych.

Streaming na kanale YouTube bez przerwy przez 9 dni, wydłużanie czasu trwania akcji, miliony ludzi zaangażowanych do pomocy. Inicjatorzy: youtuber Łatwogang i raper Bedoes2115. Dwaj młodzi mężczyźni spontanicznie rozpoczęli kilka dni temu nadawanie na żywo w internecie, by zebrać pieniądze na fundację Cancer Fighters z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim z biurem we Wrocławiu. To fundacja wspierająca dzieci z chorobami nowotworowymi. Początkowy cel to było kilkadziesiąt tysięcy złotych, potem kilkaset, a dalej… poszło w „grube” miliony.

Internet oszalał – a z nim ludzie z różnych środowisk: celebryci, sportowcy, artyści, przedsiębiorcy, przedstawiciele służb… słowem wszyscy, którym pomaganie leży na sercu. Do tego ponad 3 miliony ludzi wpłaciło datki na portalu siepomaga.pl. W 9 dni różnymi kanałami na rzecz fundacji przekazano już 250 milionów złotych i cały czas kwota rośnie, bo konta zbiórki są wciąż aktywne.

Ostrów Wielkopolski i cały region nie pozostały obojętne. Lokalni tatuatorzy wykonywali charakterystyczny dla akcji wzór tatuażu z motywem raka, szkoły tańca, restauracje – przekazywały część wpływów czy fundowały vouchery w zamian za wpłaty. Akcji oddolnych było całe mnóstwo. Do tego „wielkie” wpłaty, jak np. ta od właściciela firmy Techland Pawła Marchewki pochodzącego z Ostrowa, który przekazał 800 tysięcy na zbiórkę. – Na raka chorowali i zmarli moi dziadkowie, których cierpienie widziałem, a w gronie moich klientów także są osoby, które walczą z nowotworem. Ten temat jest mi bliski, więc po raz kolejny chętnie włączyłem się w tą akcję i powiem szczerze, że dla mnie to fenomen – mówi Patryk Szewczyk, właściciel pierogarni w Ostrowie Wielkopolskim. Łącznie przelał na konto tysiąc złotych, od każdego paragon odliczając na ten cel przysłowiową „dyszkę”. Dlaczego tak chętnie pomagamy? Nawet psychologia zbadała ten temat. – Polacy mają taką cechę, że chcą czuć się bohaterami, chcą walczyć, mamy to poniekąd we krwi. Odruch pomocy dalej człowiekowi poczucie sprawczości – wyjaśnia psycholog Beata Karwacka.

Akcja Łatwoganga i Bedoesa jest już teraz szeroko komentowana w całej Polsce, ale nie może w tym miejscu umknąć edukacyjny wymiar tego zjawiska. – Młodzi ludzie śledzili z zapałem to co działo się w internecie i mogli się przekonać, że to nie jest tylko przestrzeń na hejt, ale też nośnik dobra – mówi pedagog szkolny Szymon Matyśkiewicz, także wolontariusz WOŚP.

Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz